Wyzwanie fotograficzne u Jest Rudo

Wyzwanie fotograficzne u Jest Rudo

Fotografia to jedna z najważniejszych rzeczy w moim życiu, towarzyszy mi niemal od zawsze. Miałam z nią dość burzliwy romans, zdarzały się przerwy, brak weny ale nie wyobrażam sobie przestać robić zdjęcia. Tak po prostu. Mimo, że fotografuję od dawna, wychodzę z założenia, że rozwijać się można zawsze. Wystarczy do tego bodziec, narzucony cel, wyzwanie. I w takim właśnie wyzwaniu wzięłam udział w ostatnim miesiącu. Jesienne wyzwanie fotograficzne Jest Rudo Wyzwanie fotograficzne u Jest Rudo to coś, do czego zabierałam się już od dawna. Regularnie podglądam jej wyzwania i podziwiam ich efekty publikowane w podsumowaniach, lecz nie miałam do tej pory okazji (a może tylko tak sobie to tłumaczę), żeby przygotować swoje zdjęcia. Założyłam, że to nie będą gotowce zrobione podczas jednej sesji, tylko naturalne codzienne fotografie. Jestem zadowolona z efektu, choć nie udało mi się zrealizować wszystkich zadań. Miło było jednak postawić przed sobą taki cel i robić zdjęcia nie tylko z konkretnym przeznaczeniem publikacji na blogu czy w mediach społecznościowych, ale tak po prostu, dla samej frajdy. Każda fotografia miała mieć jakiś punkt wspólny. Z początku założyłam sobie, że będzie nim światło, a raczej jego uwydatnienie na fotografiach. Później jednak zdarzało mi się ignorować ten aspekt i w efekcie […]

Happy Birthday, The Polaroid Book!

Happy Birthday, The Polaroid Book!

Today my blog celebrates its first birthday. It’s time to make a summary of the past 12 months. I’m really happy that The Polaroid Book existed for the past year and I hope it will be growing up and gaining some new followers in the future.  In the past months I saw few fashion shows, met some great people and definately rearranged my wardrobe. Let me show You most important events and my favourite outfits of 2012 in this photostory below. Happy birthday The Polaroid Book! Dzisiejszy post jest dla mnie dość wyjątkowy. Dokładnie rok temu, 8 stycznia 2012 roku postanowiłam powołać do życia tego bloga. Z początku to była jedynie ciuchowa zajawka, ale z czasem stał się dla mnie czymś więcej. Zaczęłam uważniej dobierać zdjęcia, poświęcać konkretnym postom więcej czasu i zaczęło mi to sprawiać coraz więcej radości. Nigdy nie oczekiwałam, że blog będzie na szczycie blogosfery, prowadzę go dla siebie i nie inwestuję wiele czasu w jego reklamowanie i zdobywanie czytelników. Być może w tym nowym roku postaram się to zmienić, bo chciałabym, aby The Polaroid Book był bardziej rozpoznawalny i aby czytało go więcej osób – to z pewnością byłaby motywacja do jeszcze większej pracy nad jego […]