Recenzja | „Ślady” Jakub Małecki

Recenzja | „Ślady” Jakub Małecki

Gdy zetknęłam się po raz pierwszy z twórczością Kuby Małeckiego, pomyślałam, że dawno nie czytałam czegoś napisanego tak poetyckim, pięknym językiem. Spodziewałam się, że Dygot, bo o nim tu wspominam, będzie dla mnie książką ważną i niemożliwą do zapomnienia, a każda jej kolejna strona utwierdzała mnie w tym przekonaniu. To była miłość od pierwszego wejrzenia, cudowna mnogość emocji. I wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby pisarz dwa razy wprowadził czytelnika w taki sam stan euforii. A jednak myliłam się. Ślady Ślady to powieść będąca jednocześnie zbiorem magicznych, dla mnie wręcz nieco onirycznych opowiadań. Tu każda historia łączy się z poprzednią. Każdy bohater żyje i umiera, pozostawiając po sobie coś. Wspomnienie, słowa, zawieszoną pomiędzy światami obecność, wpływ na życie innego człowieka. Po raz kolejny Małecki sięga do tematu życia i śmierci. Opisywane przez niego historie, to zapis ludzkiej codzienności. Czasem pełnej pasji, czasem nie wyróżniającej się niczym, czasem wypełnionej cierpieniem i goryczą. Bohaterowie Śladów połączeni są ze sobą w ten poetycki, nieco nierzeczywisty sposób – okruchy wspomnień o jednym tworzą fundament życia drugiego. Podzieleni przez czas, miejsce, wiek, styl życia, a jednak w jakimś stopniu sobie bliscy. Strzępki życia Młody Tadeusz ginie od kuli, podwarszawski las wchłania w swoją ziemię […]

Recenzja | „Dygot” Jakub Małecki

Recenzja | „Dygot” Jakub Małecki

Chłopiec, o skórze białej jak śnieg. Dziewczynka okaleczona przez ogień, o ciele pokrytym bliznami. Dwa udręczone istnienia, które połączył los – oba przeklęte jeszcze przed narodzinami, oba cierpiące za cudze przewinienia. W powieści Jakuba Małeckiego mroczny, przedwojenny obraz polskiej prowincji miesza się ze współczesnością, cykl życia i śmierci kształtują przesądy, klątwy i uprzedzenia. To książka absolutnie wyjątkowa, historia zbudowana w oparciu o miłość i ból, niewyjaśnioną zbrodnię i plątaninę ludzkich nieszczęść, codziennych udręk, ale i małych-wielkich radości. Dygot to historia dwóch rodzin, które splatają ze sobą swoje losy. To opowieść o codzienności, tak dobrze nam znanej, o cierpieniu i łzach, których każdy z nas doświadcza, o krzywdzie i tęsknocie, o marzeniach i próbie ucieczki od szarości świata. Dygot to lustro, w którym możemy się przeglądać, odnajdując w nim albo swoje doświadczenia albo lęki i obawy. Dygot to drżenie, które towarzyszy nam od początku do końca, od pierwszego krzyku po narodzinach, po ostatni oddech. To dreszcz, drżenie rąk, gonitwa myśli, strach i nadzieja. Fabuły powieści Jakuba Małeckiego w prosty sposób streścić się nie da, a być może ja po prostu tego nie potrafię. Opowiedziana w kilku zdaniach zostałaby obdarta z tego, co w niej najcenniejsze – z wielkiej dawki emocji, jaką w sobie niesie. […]