Recenzja | "Strach" Jozef Karika

Recenzja | "Strach" Jozef Karika

Jeśli jest Wam stanowczo za gorąco w ostatnich dniach, to mam dla Was pozycję, która przeszyje lodem Wasze przegrzane umysły. Książkę mrożącą krew w żyłach i wywołującą gęsią skórkę. „Strach” Jozefa Karika, książkę, która była jednym z lepszych horrorów, jakie ostatnio przeczytałam.

Wszystko skute lodem

Jożo Karsky, po bolesnym rozstaniu z wieloletnią partnerką, usiłuje poukładać sobie życie na nowo. Nie mając innego wyjścia, wraca do rodzinnego Rużomberka. Do domu, w którym się wychował. Do wszystkich wspomnień, które na nowo otwierają stare, niezagojone rany.

Wszystko wokół pokrywa gruba warstwa śniegu i lodu. Jakby ta zima, najmroźniejsza od dziesięcioleci, czekała właśnie na jego powrót. Historia lubi się powtarzać, a to, co Jożo pamięta, o czym nigdy nie udało mu się zapomnieć, czekało na niego przez ponad dwadzieścia lat w pokrytym śniegiem lesie. Głodne i niezadowolone, że ostatnim razem udało mu się uciec.

Znikające dzieci

W miasteczku życie płynie powoli. Brakuje perspektyw, brakuje miejsc pracy. Zostali tu ci, którzy nie potrafili wyjechać. Zostali też ci, których coś powstrzymało przed opuszczeniem tego miejsca. I wszyscy po kolei zaczną tego bardzo żałować.

Najpierw Janko. Później dziewczynki. Dzieci znikały jedno za drugim, rozpływały się w powietrzu. A ich ślady prowadziły prosto w głąb lasu. A tam, niczym przebiśniegi, leżał stosik małych, maluteńkich dziecięcych paznokci pozrywanych z małych, maluteńkich dziecięcych paluszków.

Las skąpany w mroku

Wszystko skupia się tu wokół lasu. Lasu z pozoru zwyczajnego, lecz gdy wejdziesz w głąb, możesz już nigdy nie wydostać się z niego w całości. Las, który kradnie dusze, który przeraża tak bardzo, że cząstka ciebie zostaje w nim na zawsze. Las, który emanuje złowrogą, dudniącą w uszach ciszą, przerywaną od czasu do czasu słodkim, dziecięcym śpiewem. Głosem niewinnym i magnetyzującym, głosem, który w swojej delikatności niesie obietnicę… cierpienia.

Strach, Jozef Karika, horror, recenzja, The Carolina's Book

Dlaczego straszy?

Powieść Jozefa Karika to horror o doskonałej konstrukcji, który napięcie buduje stopniowo, powoli wprowadzając czytelnika w mroczny i przerażający klimat. Autor dużo uwagi poświęca głównemu bohaterowi, jego relacjom z sąsiadami, a także jego wewnętrznym rozterkom i lękom. To odwraca nieco uwagę od głównych wątków i pozwala na zaskakiwanie czytelnika, który nie spodziewa się nadchodzących wydarzeń.

Motywy pierwotnego zła, wykorzystanie fragmentów ciał i tworzenie symbolicznych śladów obecności „potwora” bardzo ciekawie wpływa na fabułę, autentycznie wywołując gęsią skórkę. Dobry horror, nawet jeśli zawiera motywy dość oklepane i banalne, broni się strukturą budowania napięcia w czytelniku oraz pełnym grozy klimatem, jaki tworzy.

Czy warto?

Warto po stokroć. „Strach” Jozefa Karika to wspaniała lektura dla miłośników gatunku. Prosta forma, która opiera się o nieprzesadnie wymyślne motywy, straszy doskonale i sprawia, że chce się więcej. Bohaterowie zarysowani są wystarczająco, aby wczuć się w ich role i doświadczać grozy, która nie daje im spokoju ani na chwilę. Niektórych te wydarzenia zmieniły w szaleńców, inni trzymają się jeszcze kurczowo rzeczywistości, lecz nikomu tak naprawdę nie udaje się uciec, ani w sensie metaforycznym, ani dosłownym.

Ocena: 8/10
Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Stara Szkoła.