Recenzja | „Replika” Lauren Oliver

Recenzja | „Replika” Lauren Oliver

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji i do tej pory nie jestem pewna, co właściwie chciałabym w niej zawrzeć. „Replika” Lauren Oliver to książka, którą można opisać w kilku słowach i one w zupełności wystarczą, żeby nakreślić jej fabułę. I z jednej strony to dobrze, bo to znaczy, że jest konkretna i trzyma się tematu. Z drugiej jednak to źle, bo nie lubię książek, o których niewiele mogę powiedzieć.

Dwie dziewczyny, dwie historie

Powieść Lauren Oliver możemy czytać na kilka sposobów. Możemy zacząć od historii Gemmy, chorowitej i zakompleksionej nastolatki, która mierzy się dzień w dzień z brakiem zrozumienia ze strony rówieśników i z własnymi ograniczeniami. Możemy też jako pierwszą poznać Lirę, która jest tytułową repliką, klonem stworzonym przez sztab naukowców z kliniki Haven. Obie bohaterki są do siebie w niesamowity sposób podobne, obie muszą stawić czoła temu, co dla nich obce i nieznane. Gemma za wszelką cenę chce udowodnić sobie i wszystkim wokół, że nie jest gorsza i potrafi radzić sobie sama. Jej wewnętrzny bunt przeradza się w czyn i dziewczyna zmuszona jest do bardzo szybkiego stanięcia na własnych nogach. Lira całe życie zależna była od ludzi, którzy ją stworzyli, badali i nie miała prawa do własnych decyzji. Gdy nagle się to zmienia, musi – tak, jak Gemma – szybko odnaleźć się w nowej sytuacji. Każda z tych historii to pewien proces, który przechodzą bohaterki, a którego punktem kulminacyjnym staje się moment złączenia ich losów.

Książka podzielona jest nie tylko fabularnie, lecz także wydana jest w taki sposób, aby obie części były od siebie niezależne. Ja zdecydowałam się na czytanie naprzemienne i równolegle poznawałam losy Gemmy i Liry, co wydawało mi się najlepszym rozwiązaniem. Dzięki temu mogłam na bieżąco śledzić wydarzenia i nie miałam poczucia, że zepsułam sobie odkrywanie tajemnic tej powieści. Czytając najpierw historię Gemmy poznajemy dużo więcej szczegółów, przez co późniejsze poznawanie wszystkiego oczami Liry nie jest już tak ciekawe.

Replika, Lauren Oliver, recenzja, The Carolina's Book

Replika, „co” czy może „kto”?

Łamanie stereotypów związanych z pochodzeniem, człowieczeństwem, etyką w świecie nauki to mocne podwaliny tej powieści. Bohaterki zmagają się nie tylko z własnymi demonami i wątpliwościami, lecz także odkrywają prawdę o swoich najbliższych, o swoich przyjaciołach i usiłują na nowo określić to, w co wierzą. Nie przesadzę, jeśli powiem, że ta książka w pewien sposób zachęca do zastanowienia się nad opisywanymi zagadnieniami. Nie znajdziemy tu zbyt drastycznych opisów ani tym bardziej etycznych rozpraw, lecz doświadczenia Gemmy i Liry powodują, że te tematy osiadają gdzieś z tyłu głowy i wracają co jakiś czas w formie przemyśleń.

Replika, Lauren Oliver, recenzja, The Carolina's Book

Tabu bez fajerwerków

Historia Gemmy i Liry porusza wiele tematów, które uchodzą za swego rodzaju tabu. Autorka w ciekawy sposób obrazuje temat badań na ludziach czy walki ze stereotypami, choć ubrane jest to w dość banalną otoczkę powieści młodzieżowej. Nie oszukujmy się, powieść Lauren Oliver skierowana jest zdecydowanie do młodzieży i osoba szukająca trzymającej w napięciu historii z wątkiem naukowym będzie po prostu zawiedziona.

„Replika” to dobrze napisana powieść, którą czyta się szybko i z przyjemnością, o ile nie ma się wobec niej nierealnych oczekiwań. Mam takie samo wrażenie, gdy sięgam po każdą kolejną książkę autorstwa Lauren Oliver – koncept fabularny jest tu naprawdę dobry (tak samo było w przypadku „Delirium”), lecz styl pisarski i sposób budowania narracji bardzo spłycają jej powieści. Chciałoby się czegoś więcej, czegoś bardziej na poważnie, a otrzymujemy coś ze średniej półki. Liczę na kolejny tom „Repliki” i mam nadzieję, że przyniesie on nieco więcej czytelniczych emocji.

Ocena: 6/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Moondrive Książki.
Karolina

Kreatywna głowa, pełna pomysłów i inspiracji. Uzależniona od książek, sushi i waniliowej chai latte. Z wykształcenia marketingowiec, z pasji fotograf, z zamiłowania blogerka. Ma milion pomysłów na siebie i chciałaby zrealizować je wszystkie.

  • Nie mogę się oprzeć, jaki piękny blog <3 Będę to przychodzić chociaż by to po by popatrzeć :)
    .
    .
    .
    Nie no, poszukam też czegoś dla siebie :)