Recenzja | "Muszę to wiedzieć" Karen Cleveland

Recenzja | "Muszę to wiedzieć" Karen Cleveland

Zwykle staram się unikać powieści o tematyce polityki. Nie przepadam za nimi, nużą mnie. Polityczne gierki i walka o władzę, to zupełnie nie mój klimat. Książka autorstwa Karen Cleveland dotarła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa W.A.B, a ja nie wiedziałam, jak ją zaklasyfikować i czego się po niej tak naprawdę spodziewać. I muszę przyznać, że wszelkie moje domysły okazały się zupełnie nietrafione.

“Muszę to wiedzieć” to książka będąca doskonałą mieszanką thrillera szpiegowskiego i wciągającej powieści obyczajowej. Poznajemy główną bohaterkę, Vivian, która na co dzień pracuje jako analityk CIA i rozpracowuje uśpionych rosyjskich agentów, ukrywających się na terenie USA. Prywatnie jest szczęśliwą żoną i mamą czwórki dzieci. Ich życie rodzinne płynie spokojnie, choć nie beztrosko, głównie ze względu na wymagającą pracę i kłopoty zdrowotne jednego z maluchów. Nadchodzi jednak dzień, który zmienia wszystko i wywraca ich świat do góry nogami.

Muszę to wiedzieć, Karen Cleveland, recenzja, The Carolina's Book

Thriller szpiegowski czy powieść obyczajowa

Zagłębiając się w kolejne rozdziały powieści byłam coraz bardziej zaskoczona. Przede wszystkim tym, że nie ma tam zbyt wiele intryg szpiegowskich, a mnóstwo jest życiowych dramatów i emocji bohaterki, które wciągały mnie w lekturę znacznie bardziej, niż się spodziewałam. Wydawało mi się, że sięgam po powieść opartą o motywy polityczne, że znajdę w niej wiele detali dotyczących śledztw CIA, politycznych relacji pomiędzy państwami, układów, a odnalazłam coś zgoła innego – zapis ludzkiego cierpienia i rozdarcia emocjonalnego, które dotykało głównej bohaterki, wystawionej na ciężką próbę i usiłującej poradzić sobie z sytuacją pozornie bez wyjścia.

Początkowo byłam nieco rozczarowana, bo w końcu nastawiłam się na akcję, suspens, rządowe rozgrywki, a to wszystko – mimo, że bardzo ważne dla fabuły – stanowi w zasadzie jej tło. Główne skrzypce gra tu rodzinna historia, która opowiedziana jest jednak tak ciekawie i w tak wciągający sposób, że nie mogłam na chwilę odłożyć tej powieści.

Muszę to wiedzieć, Karen Cleveland, recenzja, The Carolina's Book

Rodzina idealna czy wielkie kłamstwo

Postać Vivian, stworzona przez Karen Cleveland, to dobrze zarysowana bohaterka, o wyrazistej osobowości, która w sytuacji kryzysowej zachowuje zimną krew. Gdy na komputerze jednego z rosyjskich łączników znajduje folder ze zdjęciami uśpionych agentów, a pośród nich fotografię przedstawiającą jej własnego męża i ojca jej dzieci, jej życie wywraca się do góry nogami, a ona zostaje zmuszona do podjęcia decyzji, która może zaważyć nie tylko na losach jej rodziny, ale całego kraju. W jaki sposób ma zachować się kobieta, której ukochany mąż okazuje się być zupełnie kimś innym, kimś obcym? Cleveland w doskonały sposób przedstawia rozterki Vivian, jej wewnętrzną walkę i wplata w fabułę wiele retrospekcji, dzięki którym możemy poznać historię Millerów, ich pierwsze spotkanie, początek związku i wraz z główną bohaterką zadawać sobie pytanie o to, czy to wszystko było z góry zaplanowane.

Narracja poprowadzona z punktu widzenia Vivian to zabieg, który zdecydowanie bardziej uwydatnia napięcie emocjonalne, jakie towarzyszy tej powieści. Mamy możliwość poczuć jej rozpacz, zagubienie i determinację, by ocalić rodzinę i jednocześnie stanąć na wysokości zadania, pozostając odpowiedzialną za stanowisko, jakie zajmuje. Jej osobowość i charakter przypadły mi do gustu, dobrze mi się czytało jej przemyślenia i w pewien sposób zżyłam się z nią przez te 380 stron.

Muszę to wiedzieć, Karen Cleveland, recenzja, The Carolina's Book

Intrygujące zakończenie

Karen Cleveland stworzyła historię, która trzyma w napięciu i magnetyzuje czytelnika, mimo, że nie znajdziemy tu gwałtownych zwrotów akcji. Jej kluczem do sukcesu okazała się żywa, wyzwalająca empatię bohaterka i ciekawy wątek szpiegowski, wpleciony w realia z pozoru zwyczajnej rodziny. Nic tu jednak nie jest zwyczajne, a ostatnie zdania książki dosłownie wgniatają w fotel. Autorka pozostawia czytelnika w ogromnej niepewności, nie zamykając wątków całkowicie i pozwalając na domysły odnośnie tego, co będzie działo się dalej. Przyznam, że to zakończenie wyjątkowo mnie zaskoczyło i przyprawiło o gęsią skórkę, co tym bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że była to świetna lektura.

Ciekawostka na sam koniec – prawa do ekranizacji powieści zostały wykupione przez Universal Pictures, a producentką oraz aktorką odgrywającą rolę Vivian została – oczywiście – Charlize Theron. Nie wiem, jak Wam, ale mi ona wyjątkowo pasuje do tej roli.

Ocena: 7,5/10

Za książkę dziękuję Wydawnictwu W.A.B. Premiera “Muszę to wiedzieć” już 20.06.2018!