Recenzja | "Dwa oblicza" Agnieszka Bednarska

Recenzja | "Dwa oblicza" Agnieszka Bednarska

Kiedy Agnieszka Pohl, założycielka nowego na polskim rynku wydawnictwa Zaklęty Papier, napisała do mnie z pytaniem, czy nie chciałabym przeczytać ich nowej powieści, natychmiast się zgodziłam. W Agnieszkę wierzę w stu procentach, bo doskonale znam jej książkowy gust – to przecież Obsesyjna Biblioteczka i jej recenzje regularnie inspirowały mnie do pisania własnych.

Zaklęty Papier wystartował z końcem 2016 roku, a ich pierwszą publikacją była kolekcja wyjątkowych notesów w pięknych, zaprojektowanych przez męża Agnieszki, oprawach. Serducho od razu zabiło mi do nich mocniej, ale to na książki czekałam najbardziej. I doczekałam się! „Dwa oblicza” Agnieszki Bednarskiej to premierowa powieść wydana przez Zaklęty Papier i to właśnie nią mam przyjemność dziś zrecenzować.

Dwa oblicza, dwie twarze, dwa światy

Sonia, młoda i niedoświadczona dziewczyna, w nagły i niespodziewany sposób musi odnaleźć się w zupełnie nowej sytuacji życiowej. Nieprzychylne jej osoby usiłują wyrządzić jej krzywdę, więc musi uciekać. Od razu, bez planu, bez pomysłu na to, co dalej. Wyrusza w podróż, która ma pomóc jej oderwać się od tego, co złe, lecz jest zupełnie sama i całkowicie bezradna. O dziwo, pomocna dłoń pojawia się w najmniej spodziewanych okolicznościach.

Sekrety, tajemnice, nieopowiedziane historie

Wygląda na to, że Soni już nic nie grozi, że odnalazła swoje miejsce na ziemi. Jednak czy wszystko jest tak piękne, jak się wydaje? Kto tak naprawdę zagraża Soni i dlaczego?

Agnieszka Bednarska w wyjątkowy sposób manipuluje czytelnikiem, gra na emocjach i zaskakuje – tu nic nie jest takie, na jakie wygląda. Sięgając po „Dwa oblicza” spodziewałam się obyczajowej powieści o ludzkich porażkach i próbach ich naprawiania, o konfliktach i o usilnych próbach zmiany cudzego życia wedle własnego uznania. I najprościej rzecz ujmując – to właśnie dostałam. Ale zdecydowanie nie tylko to.

Postaci naszkicowane przez autorkę są złożone, niemal namacalne. Ich cechy charakteru, skrywane lęki i żale, targające nimi emocje są doskonale przedstawione i zaraźliwe dla czytelnika. Nic tu nie jest proste i oczywiste, każdy ma coś na sumieniu, coś skrywanego przed światem, drugie oblicze. Najlepszym przykładem jest jedna z głównych bohaterek, Malwina, starsza kobieta o uroczym, ciepłym spojrzeniu – czy to postać, która może przyprawiać o ciarki na plecach? W powieści Bednarskiej, jak najbardziej.

Napięcie czytelnika budowane jest nie tylko przez wydarzenia i wielowymiarowe postaci, to także szkic świata i przestrzeni, w jakiej się znajdują. Tłem akcji jest dom, zrujnowany stary szpital i jego ciemne, mroczne, pokryte kurzem korytarze.

Dwa oblicza, recenzja, The Carolina's Book, Zaklęty Papier

Różnorodność miejsc i wrażeń

„Dwa oblicza” to powieść, której nie da się prosto zaklasyfikować. Każda kolejna strona, każdy kolejny wątek wnoszą coś nowego i zrywają pierwotną łatkę na rzecz zupełnie innej. To powieść obyczajowa z elementami kryminalnymi, to thriller przy którym cierpnie skóra, to momentami historia tak niestworzona, że zakrawa o gatunek grozy. Wszystkie te elementy łączą się w jedność, od której nie sposób się oderwać. Nigdy nie możemy być pewni, co wydarzy się za chwilę, a sama autorka wyjątkowo sprawnie miesza w głowie czytelnika i uniemożliwia mu przewidywanie dalszych losów bohaterów. Cały świat zmienia się tu, jak w kalejdoskopie, co rusz dostarczając kolejnych wrażeń i emocji.

Ogromnie polecam Wam powieść “Dwa oblicza” Agnieszki Bednarskiej i gratuluję wydawnictwu Zaklęty Papier naprawdę dobrego startu. Książka premierę miała 20 listopada, zatem możecie zamówić ją już teraz na stronie wydawnictwa.

Ocena: 7/10
Dziękuję wydawnictwu Zaklęty Papier za egzemplarz recenzencki.