Recenzja | "Będzie bolało" Adam Kay

Recenzja | "Będzie bolało" Adam Kay

Wszyscy doskonale wiemy, że służba zdrowia to jedna wielka kopalnia absurdów. Nie tylko w Polsce, ale i za granicą, praca w szpitalu to chaos, wyzysk i walka o przetrwanie. Pacjenci nie mają lekko, ale to lekarze, którzy odpowiadają za ich zdrowie i życie, toczą prawdziwy bój o godne traktowanie i normalne warunki pracy.

Adam Kay pochodzi z żydowskiej rodziny, skończył szkołę, która wydawała na świat przede wszystkim przyszłych lekarzy i prawników, a w dodatku jego własny ojciec praktykował medycynę. Zawód lekarza był mu zatem poniekąd pisany, nie było nawet innej koncepcji. Zgodnie z “przeznaczeniem” dostał się na studia i je ukończył, by zaraz po nich rozpocząć swoją drogę po stromych schodach kariery medycznej.

Książka Będzie bolało to zabawny i gorzki obraz brytyjskiej służby zdrowia, w której młody stażysta musi się odnaleźć i przy okazji nie zwariować. Autor opisuje swoje doświadczenia, jakie zdobywał przez 6 lat pracy w szpitalu, w latach 2004-2010.

Będzie bolało

Lektura tej książki faktycznie bywa czasem bolesna, gdy dociera do nas fakt, że nie ma w niej grama fikcji literackiej, a wszelkie absurdalne sytuacje miały miejsce naprawdę. Adam Kay przez lata szkolił się z różnych specjalności, by w końcu wybrać dla siebie drogę ginekologa położnika i zająć się majestatycznym, a także nieco krwawym sprowadzaniem na świat kolejnych pokoleń.

Dziennik napisany jest lekkim, pełnym humoru językiem, który pasuje idealnie do kompletnie odjechanych sytuacji, z jakimi autor zmuszony jest się zmagać w swojej karierze. Dziwne wierzenia pacjentów, niedopatrzenia i pomyłki kolegów po fachu, skutkujące błędnymi diagnozami, niemal całkowity brak życia prywatnego i bardzo marna wypłata – oto pełne spektrum problemów młodego adepta sztuki lekarskiej.

Książka została wydana w celu zwrócenia większej uwagi na to, że lekarze poświęcają tak wiele swojej pracy, nie otrzymując w zamian nawet godnego wynagrodzenia i pozostając pod ostrzałem rządowych reform, które nie działają na ich korzyść. To od nich zależy nasze zdrowie i życie, to oni muszą przedstawić nam diagnozę, nawet tę najgorszą (co dla nich także nie jest niczym przyjemnym), od nich wymaga się rzeczy niemożliwych. W starciu z zasadami systemu opieki zdrowotnej pozostają jednak zupełnie bezradni.

Dzisiejszy wieczór spędzam u znajomych, którzy urządzili domówkę. W pewnym momencie konwersacja schodzi na nikaby i ktoś z obecnych wtrąca, że wiele muzułmańskich kobiet nosi pod nikabem ubrania od najlepszych projektantów – ukryte przed wzrokiem postronnych obserwatorów kreacje kosztują nierzadko tysiące funtów. “To prawda – przytakuję. – Mało tego, widziałem wiele ortodoksyjnych muzułmanek noszących seksowną bieliznę Agent Provocateur. Kilka z nich miało też wyjątkowo fantazyjne fryzury łonowe: wygolone inicjały, spirale, co tylko chcecie!” Zapada grobowa cisza, a ja zdaję sobie sprawę, że chyba byłem zbyt enigmatyczny w kwestii mojej profesji. “Tak przy okazji, jestem lekarzem.” – wyjaśniam.
Będzie bolało. Sekretny dziennik młodego lekarza – Adam Kay

Co się działo na oddziale

Dziennik Adama pełen jest niesamowitych, absurdalnych i przezabawnych wpisów, które bardzo ubarwiają lekturę i z ręką na sercu przyznaję, że popłakałam się ze śmiechu kilkakrotnie podczas czytania tej książki. Jeśli szukacie lekkiej i zabawnej lektury, to śmiało sięgajcie po Będzie bolało, pamiętając jednak o tym, że na samym końcu przychodzi nieco gorzka refleksja. Zawód lekarza niesie ze sobą ogrom wyzwań, a jak to w życiu bywa, nie każde z nich udaje się z powodzeniem doprowadzić do końca. Zdarzają się sytuacje, gdy coś idzie nie tak i zupełnie nic nie da się z tym zrobić. Konieczność akceptowania porażek, w tym przypadku największych z możliwych, bo w końcu mowa o ludzkim zdrowiu i życiu, wymaga stalowych nerwów i naprawdę ogromnej odporności psychicznej. Autor w epilogu wyjaśnia, dlaczego postanowił zrezygnować z kariery medycznej i jak bardzo praca w szpitalu wpłynęła na jego życie.

To wyjątkowa książka, która nie bez powodu stała się bestsellerem i zyskała tak duży rozgłos. Warto przeczytać.

Ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Insignis.