Fotografia to moja pasja i mój sposób na życie. Aparat noszę ze sobą bardzo często, jednak zdarza mi się zostawić go w domu z potwornie błahego powodu – nie cierpię nosić typowych toreb lub plecaków fotograficznych. Wiem, że ich zadaniem jest chronić nasz sprzęt, a nie ładnie wyglądać, jednak czasem warunki, w jakich fotografuję wymagają ode mnie bardziej eleganckiego lub kobiecego stroju i taki wielki czarny plecak z pianki wygląda wtedy po prostu źle. Oczywiście, kiedy wybieram się z aparatem “w miasto” i po prostu robię zdjęcia dla siebie, zazwyczaj jestem ubrana na sportowo, na nogach mam płaskie buty, a w plecaku – poza aparatem – kubek termiczny i stare rękawiczki z obciętymi palcami… :) Jednak czasami mam chęć założyć coś ciekawszego i na takie okazje marzyła mi się od dawna elegancka torba na aparat. Nie jest łatwo znaleźć takie torby – wiem, bo szukałam już dość długo. Kilka lat temu jeden z sieciowych sklepów wypuścił model torebki, który kształtem i nazwą “camera bag” zachęcał do noszenia w nim aparatu (River Island camera bag), jednak za późno się zorientowałam i oczywiście nie zdążyłam tego cuda kupić. Udało mi się też znaleźć absolutnie prze-genialne torby ze skóry (ONA bags), których wykonanie i wygląd wprawiają mnie w zachwyt… tak samo, jak cena (to nawet nie są te najdroższe!).

Na ratunek przyszła mała, polska firma, która na rynku działa zaledwie dwa lata, a torby (i nie tylko) szyje na zamówienie, piękne i we wszystkich kolorach tęczy. Pod choinką znalazłam przepiękny prezent od mojego M. w postaci takiej właśnie cudnej torby. Jej wykonanie jest bardzo profesjonalne, wszystkie uchwyty są dodatkowo zabezpieczone i wzmocnione, a wnętrze otulone pianką, która chroni sprzęt. Jestem absolutnie szczęśliwa i natychmiast zabrałam ją na pierwszy foto-spacer. :)))

TPB-equipobag TPB-equipobag TPB-equipobag TPB-equipobag TPB-equipobag

Torba|camera bag – Equipo

To nie jest post sponsorowany, przedstawione produkty zakupiłam, a opis i recenzja przedstawiają moją prywatną opinię.