One Little Word - moje słowo na rok 2018

One Little Word - moje słowo na rok 2018

O idei wybierania słowa-drogowskazu na dany rok usłyszałam po raz pierwszy kilka lat temu. Zwykle, gdy zabieram się za planowanie i zapisywanie noworocznych postanowień, podchodzę do tematu dość ogólnie. Nie stawiam sobie konkretnych, sztywnych celów, nie wytyczam jednej ścieżki, z której nie mogę zboczyć ani na chwilę. Jest to raczej elastyczny zarys tego, co chciałabym osiągnąć, gdzie się znaleźć, jak funkcjonować. Okazuje się, że wybranie słowa, które to wszystko zbiera do kupy i pomaga mi w późniejszych decyzjach, jest naprawdę sensownym pomysłem.

W minionym roku zależało mi na rozwoju, na dokształcaniu się i zdobywaniu nowych doświadczeń. Moim słowem było “growth“, czyli wzrost. Czy się sprawdziło? Czy faktycznie wybranie słowa z przesłaniem wniosło coś do mojej codzienności? Z przyjemnością stwierdzam, że jak najbardziej.

The Carolina's Book, one little word, słowo-drogowskaz

Moje One Little Word – ACCOMPLISH

W tym roku nadal chciałabym rozwijać swoje umiejętności i doświadczać nowych rzeczy, jednak najbardziej zależy mi na osiąganiu celów. Moja lista planów jest tym razem nieco bardziej konkretna i obejmuje zarówno prywatną, jak i zawodową sferę życia. Chcę skupić się na doprowadzaniu rzeczy do końca, krok po kroku i dzień po dniu. Ważne jest dla mnie spełnianie moich założeń, niezależnie od tego, czy są długoterminowe i będą wymagać wielu etapów pracy, czy też szybko się z nimi uporam.

Cele zawodowe

Rozwój działalności

W październiku minie drugi rok od momentu, kiedy założyłam swoją firmę. Jest to dla mnie dość trudny czas, bo przede mną wiele wyzwań no i przede wszystkim przejście na tzw. duży ZUS. Nie ukrywam, że jestem pełna obaw w związku z tym, ale staram się planować działania tak, żeby nie stanowiło to dla mnie problemu. Mam w planach także poszerzenie zakresu swojej działalności o kolejne usługi, ale o tym póki co nie chcę jeszcze mówić, bo jestem w fazie przygotowań.

Poszerzanie wiedzy i odbycie kursu

Mam też zamiar nadal dokształcać się w zakresie swojej pracy i mam nadzieję, że uda mi się odbyć kolejny kurs doszkalający. Dodatkowo przygotowałam sobie listę książek biznesowych i rozwojowych, które koniecznie chcę w tym roku przeczytać – na pewno powstanie o niej osobny post.

The Carolina's Book, one little word, słowo-drogowskaz

Cele prywatne

Dom

Tu lista jest dłuższa i bardziej skomplikowana. W tym roku najbardziej zależy mi na uporaniu się z formalnościami, finansami i wszelkimi innymi aspektami związanymi z… zakupem mieszkania. To największy temat, z jakim przyjdzie mi się zmierzyć i mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Motywacja i dużo cierpliwości będą mi zdecydowanie potrzebne, bo kwestie formalno-remontowe to dla mnie totalnie czarna magia.

Relacje

W sferze prywatnej chciałabym też znajdować więcej czasu na budowanie relacji i zadbać o kontakty z bliskimi, co dość mocno zaniedbałam pracując w domowym biurze. Chciałabym częściej ruszać się z domu i mam nadzieję, że nadchodząca wiosna zdecydowanie mi to ułatwi, zima zrobiła ze mnie domowego piecucha…

Psie sprawy

Odkąd w moim życiu pojawił się pies, wszystko muszę mu podporządkować. Nie żałuję, bo Fiona jest wspaniała i z miesiąca na miesiąc coraz lepiej układają się nasze relacje. Psiak rośnie, uczy się nowych rzeczy, dojrzewa i z szalonego, nieokrzesanego szczeniaka zmienia się w prawdziwego psiego przyjaciela. Jednak posiadanie psa to nie tylko wspólne zabawy, ale i wielka odpowiedzialność. Nie ukrywam, że moje życie obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni i nie mogę już pozwolić sobie na beztroskie planowanie czasu. Nasze tegoroczne wyjazdy wakacyjne będą musiały być dobrze przemyślane, bo przecież Fiona musi pojechać z nami. Plany zagranicznych wojaży odkładamy na później, a w tym roku skupimy się na wspólnych wycieczkach po Polsce, do miejsc przyjaznych psom. Moim celem jest przede wszystkim udany wyjazd, który zarówno dla nas, jak i dla Fiony, będzie fajnym przeżyciem.

Zdrowa głowa

Miniony rok nie był dla mnie łatwy, bo nagromadziło się we mnie sporo negatywnych emocji i miałam kłopoty z ich okiełznaniem. Często doświadczałam gorszego samopoczucia, spadku samooceny, wiary w siebie i we własne możliwości. Nigdy nie mówiłam o tym otwarcie, ale latem po raz pierwszy zdecydowałam się skontaktować z psychologiem, żeby poukładać swoje sprawy i unormować sytuację. Spotkania uważam za udane, choć nie kontynuowałam ich później. Rozmowa o tym, co mnie dręczy i jak się czuję, pomogła mi spojrzeć na swoje problemy z dystansem i znaleźć w sobie cierpliwość, której mi brakowało. Postawiłam sobie za cel dbać o swoje zdrowie psychiczne i skupić się na tym, żeby nie wyolbrzymiać spraw i nie wyobrażać sobie czarnych scenariuszy. Uczę się medytować, poświęcam czas na relaks i staram się myśleć pozytywnie i nie tracić energii na to, co złe. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się osiągnąć wewnętrzny spokój pomimo wielu wyzwań, jakie sobie stawiam.

The Carolina's Book, one little word, słowo-drogowskaz

Wizualizacja

Vision board, visual board, The Carolina's Book

Planowanie mojego roku opieram o vision board, czyli kreatywną mapę marzeń. Poprzedni, który możecie podejrzeć powyżej, wisi jeszcze u mnie na ścianie, ale na dniach mam zamiar zastąpić go nowym, z wykorzystaniem tegorocznego słowa-drogowskazu. Jeśli jesteście zainteresowani tym narzędziem, to odsyłam Was do wpisu, który przygotowałam jakiś czas temu – Vision Board, czyli wizualizuj swoje marzenia. We wpisie znajdziecie także darmowy szablon do pobrania i wykorzystania przy tworzeniu swojej mapy marzeń!

Czy Wy wybraliście sobie słowo-drogowskaz na ten rok? Czy wierzycie w siłę oddziaływania takich ukierunkowanych myśli? Dajcie znać w komentarzu!