Święta to czas, kiedy z wyjątkową przyjemnością oddaję się lenistwu totalnemu. Przez dwa dni kursuję non stop w stronę kuchni po kolejną dokładkę sałatki czy ciasta, mój strój jest perfekcyjnie dostosowany do mojego planu dnia – w niczym nie leniuchuje się tak przyjemnie, jak w świątecznym onesie. To też czas, który wypełniam sobie samymi fajnymi rzeczami, co oznacza zaczytanie w znalezionych pod choinką książkach, turniej planszówkowy czy obejrzenie kilku ulubionych, świątecznych filmów. I o tym ostatnim postanowiłam Wam dzisiaj napisać.

Bo wiecie, z filmami świątecznymi wcale nie jest tak łatwo. Znaczna większość z nich kojarzy mi się z wyjątkowo przeze mnie nielubianymi komediami pomyłek, gdzie nic nie idzie tak, jak powinno, a główny bohater wiecznie balansuje na skraju życia i śmierci, bo nikt normalny nie uszedłby z życiem, doświadczając takich przygód. Nie przepadam za tego typu dowcipem, nie bawi mnie krzywe zwierciadło i po prostu fatalne są dla mnie wygibasy Leslie Nielsena czy Chevy Chase’a. Nie do końca potrafię zrozumieć, jak tego typu kino ma budować świąteczny nastrój. Komedie romantyczne to też ciężki temat, bo zazwyczaj są przepotwornie przewidywalne, ckliwe do bólu i nudne jak flaki (ach ten mój wrodzony romantyzm), jednak w przypadku świątecznych komedii romantycznych mamy zdecydowanie lepsze tytuły do wyboru. Pomijam temat Kevina samego w domu, bo nie ukrywam, że to jest trochę taka świąteczna kocimiętka – nie sposób się oprzeć…

Świąteczne kino familijne byłoby niczym bez animowanych filmów pełnometrażowych i oczywiście filmów fantasy. Jeśli chodzi o klimat Świąt, to magia, czary, magiczne stworzenia i… ekspresowe pociągi… podsycają go po stokroć. I w tym chaosie marudzenia klaruje się pewna zasada, którą kieruję się przy wyborze tytułów na mój własny świąteczny maraton filmowy. Ma być radośnie, może być wzruszająco, ale za nic w świecie ckliwie. Może być zabawnie, ale nie głupio, a magicznie i fantastycznie to już po prostu być musi.

Top 5 filmów na Święta i o Świętach

TOP 5 filmów na Święta i o Świętach, The Carolina's Book

Love Actually

Nie wiem, czy w ogóle muszę w tym punkcie cokolwiek pisać, ten film to mój świąteczny must-watch. Oglądam go co roku w okresie przygotowań do Świąt. Jest to najlepsza komedia romantyczna, jaką widziałam i od zawsze stanowi mój numer jeden na liście filmów o miłości, które warto obejrzeć. Nie jest przesłodzony, nie jest głupi, nie jest przesadnie romantyczny, jest za to przezabawny, ciepły i wzruszający. Obsada to kolejny przeogromny plus, bo Alan Rickman. Poza nim także Liam Neeson, Colin Firth, Hugh Grant, Andrew Lincoln i Bill Nighy. Taka męska ekipa topi moje serducho.

Film opowiada historię grupy ludzi, których losy w różny sposób przeplatają się ze sobą właśnie w sytuacjach uczuciowych. Nie tylko chodzi tu o związki, ale o miłość w szerszym znaczeniu, która ukazana jest pod każdą możliwą postacią. To film, który zostaje w głowie na długo i stanowi cudowne preludium dla rodzinnej i ciepłej atmosfery Świąt.

Harry Potter i Czara Ognia

Kocham całym sercem książki i filmy o młodym czarodzieju, na nich się wychowałam i towarzyszą mi w dorosłym życiu. Uwielbiam świat wykreowany przez J.K. Rowling, a jesienią i zimą chętnie wracam do Hogwartu, przypominając sobie poszczególne części serii. Czwarty film jest moim ulubionym, bardzo podoba mi się przedstawienie Turnieju Trójmagicznego i zupełnie nie wiem, czemu akurat ta ekranizacja była dość mocno niedoceniona przez krytyków. Nie mogę oprzeć się czarowi Wili, kocham ziejące ogniem smoki, a sceny z latającym rydwanem i okrętem podwodnym uważam za mistrzostwo świata. Pod względem estetycznym i fabularnym to wspaniale skonstruowany film, który powinien docenić każdy fan magicznego świata.

Piszę o tym, bo mam gdzieś z tyłu głowy złudne przekonanie, że przecież Pottera znają wszyscy. Szaleństwo, jakie ogarnęło ludzkość przy wydawaniu kolejnych części, zdaje się to potwierdzać. Tylko jest taki szkopuł – pierwszą część Harry’ego wydano w Polsce w roku 1997. To wieki temu! Po pierwsze: jestem stara. Po drugie: na świat przyszło w międzyczasie mnóstwo nowych małych ludzi, którzy nie zdążyli jeszcze zachłysnąć się wspaniałością tej serii! Dlatego z czystym sumieniem mogę ją polecać w nieskończoność… :)

TOP 5 filmów na Święta i o Świętach, The Carolina's Book

Ekspres Polarny

Animacje pełnometrażowe swego czasu stanowiły jedną z moich ulubionych filmowych rozrywek. Wszystkie Shreki, Epoki lodowcowe, Toy Story, a także Odlot, Merida Waleczna, Zootopia czy W głowie się nie mieści. Większość z nich kocham za humor (szczególnie ten trochę bardziej dla dorosłych) i – jak to w bajkach – przemycony morał z sensownym przesłaniem. Dziś trochę rzadziej sięgam po te produkcje, chyba że czysto rozrywkowo i dla śmiechu (Sekretne życie zwierzaków domowych i pudel-metalowiec to hit!), jednak na mojej liście jest miejsce dla jeszcze jednego wartościowego tytułu — Ekspresu Polarnego właśnie.

Historia chłopca, który zwątpił w istnienie Mikołaja i tym samym w sens Świąt Bożego Narodzenia, lecz dane mu było przekonać się na własnej skórze, że wszystko jest prawdziwe, jeśli się w to wierzy. Opowieść piękna, choć prosta. Idealna na świąteczny wieczór z rodziną, szczególnie, jeśli towarzyszą Wam dzieciaki. Dla mnie to taki świąteczny must-watch.

TOP 5 filmów na Święta i o Świętach, The Carolina's Book

Holiday

Komedii romantycznych unikam z zasady jak ognia. Nie jestem fanką ckliwych i do bólu przewidywalnych filmów, gdzie schemat zawsze jest ten sam. On kocha ją, ona jego, wielka trudność, rozpad związku, druga szansa, happy ending. To takie płytkie i naprawdę w większości przypadków strasznie mnie drażni, bo nie widzę w tym ani głębszych emocji, ani sensu. Nie mogę powiedzieć, że nie jestem romantyczna, bo na swój sposób jestem. Kiedyś opowiadałam o moich ulubionych książkach z gatunku romansu i tłumaczyłam, czego w takiej literaturze (i filmie przy okazji) szukam. Na moim kanale na YouTube możecie zobaczyć ten film – Top 5 książkowych romansów.

Są jednak wyjątki od reguły, filmy skonstruowane na tyle dobrze, z tak fajną obsadą, że nie mogę się czepiać. Takim tworem jest właśnie Holiday. Nie oszukujmy się, tam od pierwszej minuty wiadomo, co się będzie działo, ale to jest tak ciepły, fajny i pozytywny film, że nie umiem go negatywnie ocenić. Kate Winslet, Jack Black, Cameron Diaz i Jude Law tworzą tu ekipę idealną. Jest śmiesznie, trochę smutno, ale przede wszystkim totalnie uroczo.

TOP 5 filmów na Święta i o Świętach, The Carolina's Book

Edward Nożycoręki

Opowieść o inności, wyobcowaniu i samotności, ludzkich uprzedzeniach, lecz także o nadziei, miłości i dobroci serca, która pozwala zmienić czyjś los. Edward to młody, bardzo niezwykły mężczyzna, będący dziełem życia swojego wynalazcy. Jest androidem, żywą maszyną, której twórca nie zdołał ukończyć przed swoją nagłą śmiercią. Jest inny, jego wygląd i cechy fizyczne stanowią zagrożenie zarówno dla niego, jak i ludzi wokół – ma ostrza zamiast dłoni, co uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Żyje w cieniu, w zamku swojego twórcy, odseparowany od ludzi. Do czasu, gdy na progu jego domu zjawia się Peg Boggs, konsultantka marki Avon poszukująca klientów. To spotkanie odwraca życie Edwarda do góry nogami, zmuszając go do podjęcia próby wpasowania się w społeczne normy i zwyczaje. Jego delikatność i niewinność kontrastują z wyglądem, przez co nie spotyka się z akceptacją.

W tym filmie jest oczywiście wątek miłosny, który stanowi jego istotną część, lecz nie dlatego jestem nim tak zafascynowana. To właśnie te nieudolne próby dostosowania się do ogółu, przy jednoczesnym braku zrozumienia, odrzuceniu i nietolerancji, poruszają mnie najbardziej. To wzruszająca historia o tym, jak uprzedzenia kształtują ludzkie losy i jak bardzo niesprawiedliwie czasem oceniamy innych, a gdybyśmy dali im szansę, moglibyśmy zmienić ich życie na lepsze.

Na Święta to film idealny, z pięknym morałem, wspaniałą historią i doskonałą obsadą – młodziutka Winona Ryder zachwyca, Johnny Depp porusza do głębi serca.

Jeśli moje propozycje przypadły Wam do gustu, to bardzo się cieszę i mam nadzieje, że spędzicie z którąś z nich miły grudniowy wieczór. Jeśli macie swoje ulubione filmy o tematyce Świąt lub takie, które stanowią Waszą kinową tradycję w czasie świątecznego leniuchowania, koniecznie napiszcie ich tytuły w komentarzu!

 

Źródła zdjęć: 1/2/3/4/5