Capsule wardrobe, czyli o tym, jak pozbyłam się połowy mojej szafy

Capsule wardrobe, czyli o tym, jak pozbyłam się połowy mojej szafy

Jest poniedziałek rano. Niedzielę wieczór spędziłaś na leniuchowaniu, bo to idealny sposób na koniec weekendu. Musisz zabrać się do pracy. Niezależnie od tego, czy biegniesz na spotkanie, do biura, czy zasiadasz przy własnym biurku z kubkiem kawy – należałoby wyglądać przynajmniej „w miarę”. Podobno są badania, które potwierdzają, że nasza produktywność bardzo zależy od naszego samopoczucia, a ono z kolei jest uzależnione od tego, co widzimy w lustrze w ciągu dnia. Jeśli nie zadamy sobie trudu, żeby się ubrać, uczesać i chociaż minimalnie umalować lub zadbać o skórę – możemy mieć problem ze zmobilizowaniem się do pracy. Do wyboru do koloru? Problem pojawia się, gdy stajesz przed swoją szafą. Otwierasz drzwi i masz poczucie, że to wszystko zaraz się na ciebie zawali. Przez chwilę próbujesz przedrzeć się przez setki bluzeczek, koszulek, marynarek, spodni, legginsów, spódnic, sukienek, kamizelek, kurtek, tank-topów, mini, maxi, midi, bluzek z długim rękawem, z krótkim rękawem, odsłaniających ramiona, crop-topów, podwyższonych stanów, długości 3/4, 7/8, czerni, bieli, czerwieni, pstrokatości, neonów, szarości, wzorów op-art, geometrycznych, kwiatowych… Mogę tak jeszcze długo. Wiesz, czemu? Bo to właśnie widziałam, gdy otwierałam moją szafę. Szafa bez dna W każdy poranek, niezależnie od tego, czy był to środek tygodnia czy zupełnie luźny weekend, miałam […]

Szafa na Szpilkach | Styczniowe spotkanie blogerek w Blue City

Szafa na Szpilkach | Styczniowe spotkanie blogerek w Blue City

Raz na jakiś czas biorę udział w spotkaniach organizowanych przez Blue City w ramach akcji Szafa na Szpilkach. Są to cykliczne wydarzenia kierowane do grupy blogerek piszących o modzie, podczas których mamy okazję spotkać się w babskim gronie i skorzystać z kilku usług oferowanych przez marki dostępne w centrum handlowym. Jeśli zaglądacie tu od dłuższego czasu, to zapewne widzieliście już poprzednie wpisy z tych spotkań. Tym razem znów zostałyśmy ugoszczone przez restaurację Street, włosy ponownie układały nam panie z salonu Marco Aldany, a stylizacje kompletowałyśmy w New Yorkerze. Nowością był mini pokaz marki NeoNail, która zaprosiła nas do swojego nowo otwartego stoiska z lakierami hybrydowymi. Otrzymałyśmy od marki drobny upominek w postaci zestawu produktów – bazy, topu i lakieru w soczystym, różowym kolorze. Teraz do szczęścia brakuje mi tylko lampy, którą mam zamiar niebawem sobie sprawić – już od dłuższego czasu chciałam mieć swój własny zestaw do hybryd. Całe spotkanie przebiegało jak zawsze w sympatycznej atmosferze, jednak tym razem mam niestety duże zastrzeżenia do marki Hebe, odpowiedzialnej za wykonanie makijażu. Nie chcę marudzić, bo cieszę się, że mogłam skorzystać z takiej darmowej usługi, jednak z pewnością nie zrobię tego nigdy więcej. Niech za komentarz wystarczy fakt, że poprosiłam jedynie o kreski na powiekach i szminkę – […]

GRWM: Jesień black&white

GRWM: Jesień black&white

Pierwsze dni października były piękne i słoneczne, spędziłam wtedy fajny weekend i zaliczyłam kilka wydarzeń, które odbywały się w Warszawie. Vlog z tamtego weekendu możecie zobaczyć na moim kanale, a dodatkowo powstał film z serii Get Ready With Me z makijażem i stylizacją. Biała, lekka sukienka w połączeniu z kryjącymi rajstopami stanowiła płynne przejście z lata do jesieni. Połączyłam ją z wygodnymi botkami w kowbojskim stylu i skórzaną kurtką. Cały zestaw jest na luzie, a jednocześnie kobiecy i spójny. GRWM – jesień black&white sukienka|dress – Promod  /  botki|ankle boots – Lasocki torebka|bag – Zara  /  chustka|scarf – H&M okulary|sunnies – Brylove  /  biżuteria|jewelry – vintage, Michael Kors

Jesienna szafa

Jesienna szafa

Jesień to taka pora roku, która daje nam dużo ciekawych możliwości stylizacji. Dziś pokażę Wam wszystkie podstawowe rzeczy, jakie noszę w tym sezonie, oraz kilka moich osobistych smaczków, które uwielbiam w jesiennych stylizacjach. W filmie wspominam o kilku rzeczach, które pojawiły się w różnych stylizacjach na blogu, a które możecie zobaczyć poniżej. Zapraszam Was do obejrzenia filmu, rozgadałam się, więc polecam go szczególnie z kubkiem ulubionej kawy lub herbaty. :) Trencz i pantofle Ramoneska Futrzana kamizelka i kalosze Koszula i sweter Kozaki Poncho Sukienka ołówkowa Spódnica rozkloszowana Kapelusz Parasol

OOTD: Black & gray

OOTD: Black & gray

Na jesienną chandrę nie ma dla mnie nic lepszego, niż ulubiona kawa (najlepiej czarna), ulubiony serial (najlepiej „Przyjaciele”) lub ulubiona książka (najlepiej Kinga). Mam też na nią swoje „modowe” sposoby, bo co jak co, ale w paskudny, jesienny dzień moje odbicie w lustrze zwykle wydaje mi się mało sympatyczne. Stawiam wtedy na kobiece stylizacje (albo na ciepły koc, którym owijam się jak tortilla) i wybieram wysokie obcasy, spódnice lub sukienki, moją ukochaną kurtkę. I jest lepiej. ;) Dziś, właśnie w taki paskudny, chłodny dzień, wybrałam monochromatyczny zestaw z rozkloszowaną spódnicą, którą upolowałam na przecenie dzięki kuponom rabatowym (a to wszystko dzięki przemiłej sprzedawczyni, która zasugerowała podejście do kiosku obok, bo kupon z czasopisma dawał zniżkę 50%, pozdrawiam i dziękuję! ;)). Stylizacja wymagała dodania jakiegoś pazura, bo sama spódnica jest w lekko szkolnym stylu. Postawiłam zatem na wysokie kozaki na słupku, moją ukochaną kurtkę i apaszkę w stylu Alexandra McQueen’a. I jestem gotowa zmierzyć się z chandrą! kurtka|jacket – Zara  /  bluzka|t-shirt – H&M spódnica|skirt – Grey Wolf  /  buty|boots – Deichmann torebka|bag – Zara  /  szalik|scarf – H&M fot. MattTheIceMan.tumblr.com

Pierwszy dzień jesieni | Boyfriend jeans & trench coat

Pierwszy dzień jesieni | Boyfriend jeans & trench coat

Jeśli zapytacie mnie, co jest dla mnie takim typowym elementem jesiennej garderoby, to bez chwili zastanowienia odpowiem, że płaszcz. Trencz, prochowiec, jakkolwiek go nie nazwiecie, to taka rzecz, której szkoda nie mieć w szafie. Nie musi być klasyczny, beżowy – świetnie wygląda także w odcieniach granatu, szarości, a nawet w szalonych wariantach metalicznych rodem z pokazu Burberry Prorsum sprzed kilku sezonów. Dla mnie taki trencz jest świetnym zastąpieniem skórzanej kurtki. Uwielbiam go nosić szczególnie do jeansów, a jeansy boyfriend w połączeniu z płaskimi butami to już najbardziej codzienny i nudny styl z możliwych, ale dla mnie idealny na co dzień. Jesień zaczynam wygodnie i bez szaleństw, choć i na nie przyjdzie pora. :) płaszcz|trench coat – Mango  /  bluzka|blouse – SH boyfriend jeans – H&M  /  buty|loafers – Bata torebka|bag – Orsay