Budapeszt | Co zobaczyć, co zjeść | Fotoksiążka

Budapeszt | Co zobaczyć, co zjeść | Fotoksiążka

Podróże to dla mnie ważny element życia. Kocham zwiedzanie nowych miejsc, odkrywanie smaków i uwielbiam zgubić się w nieznanym mieście, eksplorując boczne uliczki i spacerując własną drogą, bez mapy i konkretnego celu. Lata temu w ten sposób zwiedzałam Paryż, potem przyszedł czas na Pragę i Londyn. W tym roku, na wiosnę, trafiłam do Budapesztu i z miejsca absolutnie się w nim zakochałam. Jeśli szukacie dla siebie miejsca na krótki wypad, zwiedzanie i podziwianie panoramy miasta, to zdecydowanie dopiszcie Budapeszt do swojej listy. Budapeszt – gdzie się zatrzymać Przez dłuższy czas szukałam fajnego, niedrogiego miejsca w Budapeszcie, gdzie moglibyśmy się zatrzymać. Zależało mi na kilku ważnych czynnikach – bliskiej odległości od centrum lub wygodnym dojeździe, niewygórowanej cenie oraz spokojnej okolicy. Wszystko to udało mi się znaleźć w Hotelu Sunshine. To bardzo wygodny, niewielki hotel znajdujący się w dzielnicy Kispest w stosunkowo niewielkiej odległości od ścisłego centrum miasta. Dodatkowym atutem hotelu jest linia metra, która przebiega dosłownie zaraz obok, a także centrum handlowe, gdzie poza sklepami odzieżowymi było też Tesco, które załatwiło dla nas sprawę zakupów żywnościowych. Pokój hotelowy był wygodny, bardzo czysty, a dodatkowo codziennie mieliśmy uzupełnianą lodówkę o darmowe przekąski i wodę. Jeśli hotel to dla Was jednak za duży wydatek, […]

Tu i teraz #2 – lipiec 2017

Tu i teraz #2 – lipiec 2017

Tu i Teraz to seria wpisów, które podpatrzyłam jakiś czas temu u Kasi z bloga WorQshop. Miałam zamiar tworzyć je regularnie, wyszło jak zwykle, czyli po lutym mamy… lipiec. Moja codzienność pojawia się przede wszystkim na moim Instagramie i Insta Stories, ale przyznaję, że nieco żałuję zaniedbania tej serii i chciałabym, żeby pojawiała się na blogu częściej. Mam nadzieję, że to nie przekleństwo pierwszej litery i kolejna odsłona Tu i Teraz nie pojawi się w listopadzie… ;) Lipiec był w miarę spokojnym miesiącem, który w znacznej mierze poświęciłam na czerpanie garściami z lata i fajnej pogody. Ostatnie dni nieco to zmieniły, bo pogoda z fajnej przeistoczyła się w koszmarną, upały to coś, czego nie toleruję. W lipcu świętowałam swoje 28 urodziny, uciekłam na chwilę z Warszawy do Gdyni, zjadłam przepyszne kalmary w cieście, porozmawiałam ze świetnymi ludźmi i nawiązałam nowe współprace. Dostałam wymarzony rower i jeździłam na nim do upadłego. Kupiłam fajną torebkę i obejrzałam kilka (mhm…) super seriali. Co jeszcze? Lipcowe podsumowanie poniżej. :) Słucham… Didgeridoo. Lato to moment, kiedy częściej mam ochotę na muzykę z gatunku folkowej, ludowej, kojarzącą się z naturą. Didgeridoo to jeden z moich ukochanych instrumentów dętych i muzyka wykonywana z jego udziałem bardzo dobrze […]

Sposoby na kawową pielęgnację | Gościnnie #1

Sposoby na kawową pielęgnację | Gościnnie #1

Nie wiem, jak Wy, ale dla mnie kawa jest pierwszą rzeczą, po jaką sięgam rano, gdy tylko otworzę oczy. Bez niej ciężko mi się obudzić i dobrze rozpocząć dzień. Ekspertką od kawy jednak zdecydowanie nie jestem i o ile jej picie sprawia mi nie lada przyjemność, o tyle jej inne zastosowania to już dla mnie czarna magia. Pomyślałam, że ten temat będzie zatem dobrym wprowadzeniem do wakacyjnego cyklu „Gościnnie”, który zagości na moim blogu. Na przełomie czerwca, lipca i sierpnia będą pojawiać się tu wpisy gościnne, a osoby, które wiedzą na dany temat więcej ode mnie, podzielą się z Wami swoimi przemyśleniami. Liczę, że znajdziecie tu sporo ciekawostek i przydatnych informacji. Cykl rozpoczyna wpis Ani z bloga Kosmetykiani.pl i jej kilka sposobów na wykorzystanie kawy w kosmetyce.  Sposoby na kawową pielęgnację Kawę można przygotowywać na różne sposoby – mamy Esspresso, Latte, Cappuccino.. Niewiele osób jednak wie, że tak samo jak w kuchni, można eksperymentować z kawą w kosmetyce! Dzisiejszy wpis pozwoli Wam spojrzeć na nią z trochę z innej perspektywy. Kawa to nie tylko sposób na to, żeby postawić się na nogi. Dzięki niej można zadbać o ciało, skórę i włosy – być może, od tej pory stanie się ona elementem […]

5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie | Szare botki Nessi

5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie | Szare botki Nessi

Mam czasem wrażenie, że w pogoni za codziennymi sprawami zupełnie zapominam o tym, co sprawia mi przyjemność. Niby pracuję na co dzień po swojemu, niby znajduję czas dla siebie, ale jednak przyłapuję się na tym, że od dawna nie robiłam nic z rzeczy, które lubię, które są takimi moimi „dopieszczaczami”. Nie muszą to być rzeczy skomplikowane, niektóre są wręcz zupełnie przyziemne, a inne niemal patetyczne, ale każda z nich poprawia mi humor, pozytywnie mnie nastraja i dodaje energii lub wręcz przeciwnie – wspaniale wycisza. Doszłam do wniosku, że takich rzeczy, które sprawiają mi radość, które naprawdę szczerze doceniam, jest kilka i o nich właśnie chcę Ci dzisiaj opowiedzieć. Dlaczego? Bo też powinnaś wprowadzić je do swojego życia i to jak najszybciej. 5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie 1. Wyjdź z domu i znajdź nowe, fajne miejsce w okolicy – praca w domu sprzyja temu, by spędzać w nim większość czasu. Niestety u mnie właśnie tak to działało przez całą zimę. Teraz, gdy zrobiło się ciepło, staram się jak najwięcej korzystać z pogody i wychodzić na spacer nawet, gdy nie mam konkretnego celu. Spacer w znajomej okolicy też może być ciekawy, bo na pewno znajdzie się miejsce, które niedawno powstało (nowa […]

Pielęgnacja włosów | Jak dbam o krótkie włosy?

Pielęgnacja włosów | Jak dbam o krótkie włosy?

Pielęgnacja włosów to nie jest temat, w którym czuję się mocna i na samym wstępie, aby nie było nieporozumień, zaznaczam, że nie korzystam z żadnych tajemniczych technik, nie siedzę z nosem w etykietach i na mojej łazienkowej półce zdecydowanie nie znajdziecie wyłącznie naturalnych kosmetyków. Do pielęgnacji moich krótkich i farbowanych włosów wykorzystuję różne kosmetyki, mam swoje ulubione marki, czasem zaszaleję też w… kuchni. Nie jestem jednak typową „włosomaniaczką” i bardzo możliwe, że do wielu moich przyzwyczajeń można się przyczepić – mi jednak one odpowiadają, moim włosom także, zatem na chwilę obecną nie zamierzam ich zmieniać. Długie włosy vs. krótkie włosy Moja włosowa historia jest prosta: były długie, a są krótkie. Rozwijając nieco wypowiedź – większość mojego nastoletniego życia małam bardzo długie włosy, ale były słabe i cienkie, plątały się niemiłosiernie, nie miały absolutnie żadnej objętości i zawsze miałam je rozpuszczone albo związane w koński ogon. Nie dbałam też o nie jakoś szczególnie, być może dzisiaj udałoby się je doprowadzić do lepszej kondycji, jednakże mi się po prostu… nie chce. Odkąd pierwszy raz obcięłam włosy krótko, zrozumiałam, że to właśnie jest fryzura dla mnie. Łatwa w układaniu (a jak nie, to i tak jest artystyczny nieład), wygodna, charakterna, czasem odważna, czasem grzeczna, […]

Tu i Teraz #1 – luty 2017

Tu i Teraz #1 – luty 2017

Podglądam posty z serii „Tu i teraz” przede wszystkim u Kasi z bloga Worqshop i to od niej moje zainteresowanie tą formą zapisu wspomnień się rozpoczęło. Jednak bardzo wiele blogów wprowadziło już ten cykl u siebie i odnajduję w nim coraz więcej inspiracji codziennością – to taka chwila na oddech, pauza i świadome przeżywanie danego momentu. Gdzie teraz jestem, czym się zajmuję, co mnie inspiruje i co sprawia mi radość. Pomyślałam, że też chciałabym kiedyś móc wrócić do takich zapisków – lata świetlne temu prowadziłam je już w podobnej formie, ale w zupełnie innym miejscu… Wiecie, że ja w blogosferze jestem od 2002 roku? To kawał czasu! Wszystko wyglądało wtedy inaczej. Zapraszam zatem na moje pierwsze Tu i Teraz – rozgośćcie się i wspólnie przejdźmy przez mój luty. Słucham… Nieco kosmicznych i mocno nostalgicznych brzmień rodem z lat 80, a to wszystko za sprawą serialu, który właśnie udało mi się obejrzeć. „Stranger Things”, poza naprawdę ciekawą fabułą, ma do zaoferowania świetną ścieżkę dźwiękową – raj dla miłośników klasycznej muzyki elektronicznej. Męczę w kółko piosenkę tytułową, bo bardzo, bardzo lubię takie brzmienia. Czuję się… Średnio, bo jestem znowu przeziębiona. Ledwo wyleczyłam grudniowe choróbsko – już mam kolejne. Brak słońca, brak witamin i paskudna pogoda zrobiły […]