Top 5 książek o biznesie | Gościnnie #2

Top 5 książek o biznesie | Gościnnie #2

Mój wakacyjny cykl Gościnnie ma na celu zapoznanie Was z ciekawymi tematami, o których moi Goście wiedzą nieco więcej ode mnie. W pierwszej odsłonie cyklu mogliście poczytać o szerokim zastosowaniu kawy w codziennej pielęgnacji, a dziś zapraszam Was na coś zupełnie innego – temat rozwoju własnego biznesu! Do drugiego wpisu z cyklu Gościnnie zaprosiłam osobę, która o własnym biznesie, rozwoju osobistym i tworzeniu swojej marki online wie bardzo dużo i z doskonałymi efektami dzieli się tą wiedzą ze swoimi klientami i czytelnikami. Ewelina Mierzwińska, certyfikowany coach i trener budowania marki osobistej, opowie Wam dzisiaj o pięciu książkach biznesowych, które warto przeczytać. Szczególnie, gdy myślicie o rozpoczęciu swojej działalności i stworzeniu swojego produktu lub usługi. Top 5 książek o biznesie, które warto przeczytać Uwielbiam książki i potencjał, jaki ze sobą niosą. Mogą rozbawić, wzruszyć, skłonić do refleksji. Mogą też sprawić, że uruchomi się w nas to „coś”, co popchnie nas do przodu i da napęd do działania. Takie są w moim odczuciu książki, które na zaproszenie Karoliny, polecam w dzisiejszym materiale. Włącz się do gry, Sheryl Sandberg Pozycja obowiązkowa dla absolutnie wszystkich kobiet działających aktywnie zawodowo i biznesowo!Można nie zgadzać się ze wszystkim, co napisała Sheryl. Można kwestionować jej podejście do […]

BookAThon Polska – informacje i podsumowanie

BookAThon Polska – informacje i podsumowanie

BookAThon Polska to maraton czytelniczy, który od kilku lat zrzesza setki osób w różnym wieku, z różnych części Polski (i nie tylko), o różnych zainteresowaniach i poglądach, łącząc ich w jednym, wspaniałym punkcie – wspólnym czytaniu książek. Od tej edycji – lato 2017 – mam wielką przyjemność współorganizować BookAThon razem z Anitą Book Reviews by Anita i Eweliną Mierzwińską. BookAThon regularnie cieszy się Waszym wielkim zainteresowaniem i z chęcią bierzecie w nim udział, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczne. Idea wspólnego czytania, stawiania sobie wyzwań i dobrej zabawy przez ten jeden, intensywny tydzień, to w naszej ocenie coś, co warte jest naszego czasu i naszej pracy – jesteście wspaniali i tworzenie dla Was tego maratonu to czysta przyjemność. Oczywiście nie zawsze wszystko udaje się zgodnie z planem i czasem życie uniemożliwia realizację pewnych założeń, dlatego mogliście odczuć przy tej edycji, że nie wszystko dałyśmy radę zrobić perfekcyjnie. Od zakończenia letniej edycji BookAThonu minęło już trochę czasu, miałam możliwość dokładnie sobie przeanalizować, co się udało, a co nie. Przeprowadziłyśmy wraz z Anitą i Eweliną małą ankietę wśród uczestników i dziś chciałam się z Wami podzielić kilkoma wnioskami, obserwacjami i planami na kolejne edycje naszego czytelniczego maratonu.   BookAThon Polska – Lato 2017 | Wstępne […]

Recenzja | „Replika” Lauren Oliver

Recenzja | „Replika” Lauren Oliver

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji i do tej pory nie jestem pewna, co właściwie chciałabym w niej zawrzeć. „Replika” Lauren Oliver to książka, którą można opisać w kilku słowach i one w zupełności wystarczą, żeby nakreślić jej fabułę. I z jednej strony to dobrze, bo to znaczy, że jest konkretna i trzyma się tematu. Z drugiej jednak to źle, bo nie lubię książek, o których niewiele mogę powiedzieć. Dwie dziewczyny, dwie historie Powieść Lauren Oliver możemy czytać na kilka sposobów. Możemy zacząć od historii Gemmy, chorowitej i zakompleksionej nastolatki, która mierzy się dzień w dzień z brakiem zrozumienia ze strony rówieśników i z własnymi ograniczeniami. Możemy też jako pierwszą poznać Lirę, która jest tytułową repliką, klonem stworzonym przez sztab naukowców z kliniki Haven. Obie bohaterki są do siebie w niesamowity sposób podobne, obie muszą stawić czoła temu, co dla nich obce i nieznane. Gemma za wszelką cenę chce udowodnić sobie i wszystkim wokół, że nie jest gorsza i potrafi radzić sobie sama. Jej wewnętrzny bunt przeradza się w czyn i dziewczyna zmuszona jest do bardzo szybkiego stanięcia na własnych nogach. Lira całe życie zależna była od ludzi, którzy ją stworzyli, badali i nie miała prawa do własnych decyzji. […]

Recenzja | „Dziedzictwo” Ann Patchett

Recenzja | „Dziedzictwo” Ann Patchett

Nieczęsto zdarza się, by z pozoru prosta historia, pozbawiona większych zwrotów akcji i trzymających w napięciu scen, sprawiła, że trudno mi się będzie od niej oderwać. Literatura obyczajowa jest dla mnie dość trudnym gatunkiem, bo łatwo wyłapuję jej powtarzalne do bólu schematy, pewną rutynę twórczą, w jaką wpadają autorzy pisząc kolejną powieść o nieszczęśliwej miłości, rodzinnej kłótni, skrywanych przez lata sekretach. Swoją czytelniczą radość odnajduję w zgoła innych tematach – tam, gdzie dużo trupów (w tym i żywych), kryminalnych zagadek i niewyjaśnionych zdarzeń. Czasem trafiam jednak na powieść, która mimo braku tych wszystkich cech, mimo obecności powtarzalnych schematów, potrafi mnie zaskoczyć, wciągnąć i sprawić, że czytanie jej będzie wyjątkowo przyjemne. I to właśnie udało się w przypadku książki Dziedzictwo Ann Patchett. Dziedzictwo Historia zaczyna się niewinnie. Wczesne lata 60. ubiegłego wieku, rodzinne przyjęcie w domu Keatingów z okazji chrzcin ich najmłodszego dziecka i niespodziewany gość, któremu nie wypada odmówić zaproszenia, gdy przynosi tak okazałą butelkę dżinu. Alberta Cosinusa nikt zbyt dobrze nie zna, jednak jakimś cudem to właśnie on staje się swego rodzaju gwiazdą wieczoru. Jego drink z ręcznie wyciskanego soku pomarańczowego i dżinu leje się strumieniami, z każdym kolejnym łykiem odbierając gościom zdolność trzeźwego myślenia. Bert jednak zainteresowany jest […]

Recenzja | Seria „Grimm City” Jakuba Ćwieka

Recenzja | Seria „Grimm City” Jakuba Ćwieka

Miasto, które spowija szary, brudny dym i wszechobecny, złowrogo pełzający po ulicach mrok. Miasto, w którym rządzi chaos, a uczciwość już dawno przestała być cokolwiek warta. Miasto wybudowane na ciele olbrzyma, którego krew po dziś dzień krąży w żyłach i napędza maszynerię, ze śmierci jednej istoty tworząc życie innych. Grimm City, miasto, w którym baśń przeplata się z rzeczywistością. Grimm City Jakub Ćwiek to autor, o którym wiele słyszałam, lecz nigdy wcześniej nie miałam okazji sięgnąć po jego książki. Zachęcona świetnymi opiniami i recenzjami, jakie zbierały poszczególne tytuły, mój wybór padł na serię Grimm City. I sądzę, że był to wybór najlepszy z możliwych, biorąc pod uwagę moje literackie preferencje i sposób pisania autora. Książka czerpie ogrom zapożyczeń ze świata baśni, opiera się o motywy literackie znane z twórczości Braci Grimm, co zresztą sugeruje sam tytuł powieści. Ćwiek umiejętnie przeplata ze sobą dwa zupełnie przeciwległe światy – kryminał noir, wraz ze wszystkimi typowymi dla niego cechami i fantastyczny, a jednocześnie mroczny i skomplikowany motyw baśniowy. Kto kiedykolwiek czytał oryginalne Baśnie Braci Grimm, ten doskonale zdaje sobie sprawę, że nie były to bajki na dobranoc, a często makabryczne opowiastki, w których przemoc i krew były na porządku dziennym. Stanowią one doskonały materiał […]

TOP 5 krótkich seriali, które warto obejrzeć

TOP 5 krótkich seriali, które warto obejrzeć

Jakiś czas temu rozmawiałam z pewnym Kotem, z którym to zdarza mi się poruszać tematy kulturalne i literackie. Tym razem nasza rozmowa subtelnie zmierzała ku tematyce serialowej i, ku mojemu zdumieniu, padło w niej stwierdzenie, którego się nie spodziewałam. „Nie lubię seriali”. Ale jak to, pomyślałam, jak można nie lubić seriali? Dziesiątek wciągających wątków, ciekawych bohaterów, tylu różnych historii… Nie ukrywam, że ja jestem bardzo „serialowym” typem i lista tytułów, które staram się regularnie oglądać rozciąga się już na kilka kartek w moim Bullet Journal. Bo dodatkowo jestem też takim geekiem, że zapisuję sobie obejrzane odcinki i pilnuję premier kolejnych… Spędzam też sporo czasu na stronach im poświęconych… Mam kilka figurek z ulubionymi postaciami… Ale dość o mnie, wróćmy do wspomnianego na początku, burzącego mój wewnętrzny spokój, stwierdzenia. Przeanalizujmy ten problem.* Przyczyn nielubienia seriali może być kilka (żadna mnie nie przekonuje). Może brakować czasu – to zrozumiałe, nie każdy jest w stanie poświęcać godziny przeznaczone na sen, na maratony odcinkowe (nie, to wcale nie ja). Można mieć kłopot ze śledzeniem wątków, bo jest ich zbyt dużo albo te poboczne są mniej interesujące, niż ten główny. Można preferować słowo pisane i zamiast oglądać nowe odcinki, sięga się po książki. Można też być zupełnie […]