Budapeszt | Co zobaczyć, co zjeść | Fotoksiążka

Budapeszt | Co zobaczyć, co zjeść | Fotoksiążka

Podróże to dla mnie ważny element życia. Kocham zwiedzanie nowych miejsc, odkrywanie smaków i uwielbiam zgubić się w nieznanym mieście, eksplorując boczne uliczki i spacerując własną drogą, bez mapy i konkretnego celu. Lata temu w ten sposób zwiedzałam Paryż, potem przyszedł czas na Pragę i Londyn. W tym roku, na wiosnę, trafiłam do Budapesztu i z miejsca absolutnie się w nim zakochałam. Jeśli szukacie dla siebie miejsca na krótki wypad, zwiedzanie i podziwianie panoramy miasta, to zdecydowanie dopiszcie Budapeszt do swojej listy.

Budapeszt – gdzie się zatrzymać

Przez dłuższy czas szukałam fajnego, niedrogiego miejsca w Budapeszcie, gdzie moglibyśmy się zatrzymać. Zależało mi na kilku ważnych czynnikach – bliskiej odległości od centrum lub wygodnym dojeździe, niewygórowanej cenie oraz spokojnej okolicy. Wszystko to udało mi się znaleźć w Hotelu Sunshine. To bardzo wygodny, niewielki hotel znajdujący się w dzielnicy Kispest w stosunkowo niewielkiej odległości od ścisłego centrum miasta. Dodatkowym atutem hotelu jest linia metra, która przebiega dosłownie zaraz obok, a także centrum handlowe, gdzie poza sklepami odzieżowymi było też Tesco, które załatwiło dla nas sprawę zakupów żywnościowych. Pokój hotelowy był wygodny, bardzo czysty, a dodatkowo codziennie mieliśmy uzupełnianą lodówkę o darmowe przekąski i wodę. Jeśli hotel to dla Was jednak za duży wydatek, w Budapeszcie znaleźć można mnóstwo tańszych kwater, hosteli, no i oczywiście zawsze możecie sprawdzić oferty Aribnb.

Budapeszt – co warto zobaczyć

Budapeszt to przepiękne miasto o wyjątkowej architekturze. Urzekło mnie jego położenie, wszechobecne wzniesienia i niesamowita panorama rzeki dzielącej miasto na dwie części. Jeśli zależy Wam na obejrzeniu typowych atrakcji turystycznych, to skierujcie swoje kroki przede wszystkim do budynku Parlamentu, a także Baszty Rybackiej położonej po drugiej stronie rzeki. To właśnie z niej jest przepiękny widok na oświetlony nocą Parlament – to zdecydowanie coś, co warto obejrzeć.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Ciekawym punktem na mapie jest też Nagyvásárcsarnok, czyli Wielka Hala Targowa. Można tam kupić świeże owoce, warzywa, węgierskie specjały regionalne, przyprawy i zjeść najlepsze Langosze w całym Budapeszcie (przynajmniej według naszych podniebień).

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Wyspa Małgorzaty to kolejny punkt wart odwiedzenia, lecz przeznaczcie sobie go na spokojniejszy dzień. To przepiękny park położony na wyspie, po którym warto się przespacerować lub spędzić w nim kilka godzin odpoczywając i podziwiając okolice.

Ostatnim i jednym z najciekawszych miejsc, które oferuje wyjątkowy widok na Budapeszt, jest Góra Gellerta. Punkt widokowy na samym szczycie i okoliczna architektura przywodzą na myśl tolkienowskie Rivendell. Widok z góry rozpościera się na cały Pest, czyli wschodnią część Budapesztu.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Poza typowymi turystycznymi atrakcjami warto rozejrzeć się po mieście i zupełnie bez mapy pozwiedzać piękne uliczki, które oferują poukrywane skarby. Budapeszt to przepiękne miasto i szkoda by było zwiedzać je wyłącznie po to, żeby zobaczyć jego najbardziej turystyczną stronę. Nasze ulubione rejony, w których z przyjemnością spacerowaliśmy i odkrywaliśmy wyjątkowe miejsca, to przede wszystkim okolice Szimpla Kert, czyli najbardziej znanego „pubu w ruinie”. Uliczki tworzą tam mały labirynt i na każdej z nich znajdziecie coś wartego Waszego czasu – od ciekawych knajpek, poprzez pyszne jedzenie, aż do wyjątkowego vintage shopu (Szputnyik shop). Centrum Budapesztu także pełne jest wyjątkowo urokliwych skwerków, uliczek i parków. Warto w też przejść się w okolice budapesztańskich uniwersytetów – Central European University oraz Corvinusa.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Kuchnia węgierska – co warto zjeść

Podstawą dla nas były oczywiście langosze. Langosz to smażony w głębokim oleju placek z różnymi dodatkami, w wersji klasycznej z serem i kwaśną śmietaną, a w wersji bardziej nowoczesnej z warzywami, kiełbasą i różnymi sosami. Są też wersje na słodko, jednak ja się nie odważyłam. Najlepszy langosz jedliśmy właśnie w Wielkiej Hali Targowej i tam zaserwowaliśmy sobie tą bardziej nowoczesną wersję, z chorizo, szynką parmeńską, rukolą i warzywami. Niebo w gębie. Bardziej klasyczne langosze można zjeść między innymi w Drum Cafe – jednym z pubów w okolicy Szimpla Kert, gdzie serwują bardzo dobre węgierskie dania za naprawdę niewielkie pieniądze.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Chimney cake, Kurtosz, czy w końcu Kürtőskalács, to słodkie ciastko wypiekane na walcu, podawane ze słodką posypką. Zwykle do wyboru jest cukier z cynamonem, wiórki kokosowe albo czekolada – dla mnie ideałem jest wersja cynamonowa i przyznam, że podczas mojego niezbyt długiego pobytu w Budapeszcie zjadłam ich naprawdę zawstydzająco dużo. 

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Jednym z miejsc szczególnie wartych odwiedzenia w Budapeszcie jest wyjątkowa lodziarnia ukryta w okolicach Bazyliki św. Stefana, tuż za rogiem ulicy. Gelato Rosa to wspaniałe, naturalne lody o dość niesamowitych smakach (limonka z bazylią – o rany!) i w wyjątkowym kształcie… róży. Zajadaliśmy się nimi przez cały pobyt i były to chyba najlepsze lody, jakie dotychczas jadłam.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Wspomnienia z wyjazdu – nasza fotoksiążka

Wisienką na torcie z naszego wyjazdu są oczywiście fotografie. Starałam się robić jak najwięcej zdjęć, bo uwielbiam wracać potem do nich i przypominać sobie wszystkie ciekawe miejsca, jakie udało mi się zobaczyć. Mam jednak kłopot z regularnym wywoływaniem zdjęć, zwykle mija bardzo dużo czasu, zanim zdecyduję się to zrobić. Mój album Project Life ma straszne zaległości, a i tak nie umieszczam w nim wielu zdjęć z wyjazdów, bo służy mi raczej do dokumentowania codzienności. Z pomocą przyszła mi marka Saal Digital, która zaoferowała mi przetestowanie jednego z ich produktów – fotoksiążki.

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

The Carolina's Book, Budapeszt, co zobaczyć w Budapeszcie, podróże

Przy użyciu oprogramowania SaalDesign zaprojektowałam moją fotoksiążkę i wysłałam zamówienie do realizacji. Byłam bardzo zadowolona z szybkości jego realizacji. Zdecydowałam się na błyszczącą okładkę i papier fotograficzny matowy. Zdjęcia wyglądają doskonale, jakość i nasycenie barw jest w pełni zadowalające – nie mam do niej żadnych zarzutów i jestem w pełni zadowolona z tego, co otrzymałam. Strony estetycznie łączą się ze sobą, a książka rozkłada się na płasko, dzięki czemu przeglądanie zdjęć zajmujących pełne rozkładówki jest komfortowe i nic nie zostaje przycięte lub zasłonięte.

Korzystałam już wcześniej z kilku firm wykonujących fotoksiążki, nie zawiodłam się na wykonaniu żadnej z nich, jednak w przypadku Saal Digital jakość, cena i obsługa klienta pozostawiają bardzo pozytywne wrażenie. Jako fotograf i osoba wywołująca fotografie do prywatnego użytku mogę z czystym sumieniem polecić Wam te fotoksiążki.

Karolina

Kreatywna głowa, pełna pomysłów i inspiracji. Uzależniona od książek, sushi i waniliowej chai latte. Z wykształcenia marketingowiec, z pasji fotograf, z zamiłowania blogerka. Ma milion pomysłów na siebie i chciałaby zrealizować je wszystkie.

  • Chyba ze względu na barierę językową, Węgry zawsze traktowałem tranzytowo – ta bariera jest nie do przejścia na prowincji, którą „atakowałem” wielokrotnie. Jak widać na Twoich zdjęciach, przy najbliższej okazji trzeba chyba zaplanować jakiś postój w Budapeszcie. Dobrze znam langosze ale kurtosz, jest równie intrygujący :-) Dzięki za inspirację.

  • Budapeszt jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia od kilku dobrych lat. Jakoś co roku jest mi tam nie po drodze. Mam nadzieję, że w 2018 roku to się zmieni.
    Piękne, klimatyczne zdjęcia! Aż chce się pospacerować uliczkami i najeść langoszem :)