BookAThon Polska – informacje i podsumowanie

BookAThon Polska – informacje i podsumowanie

BookAThon Polska to maraton czytelniczy, który od kilku lat zrzesza setki osób w różnym wieku, z różnych części Polski (i nie tylko), o różnych zainteresowaniach i poglądach, łącząc ich w jednym, wspaniałym punkcie – wspólnym czytaniu książek. Od tej edycji – lato 2017 – mam wielką przyjemność współorganizować BookAThon razem z Anitą Book Reviews by Anita i Eweliną Mierzwińską. BookAThon regularnie cieszy się Waszym wielkim zainteresowaniem i z chęcią bierzecie w nim udział, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczne. Idea wspólnego czytania, stawiania sobie wyzwań i dobrej zabawy przez ten jeden, intensywny tydzień, to w naszej ocenie coś, co warte jest naszego czasu i naszej pracy – jesteście wspaniali i tworzenie dla Was tego maratonu to czysta przyjemność.

Oczywiście nie zawsze wszystko udaje się zgodnie z planem i czasem życie uniemożliwia realizację pewnych założeń, dlatego mogliście odczuć przy tej edycji, że nie wszystko dałyśmy radę zrobić perfekcyjnie. Od zakończenia letniej edycji BookAThonu minęło już trochę czasu, miałam możliwość dokładnie sobie przeanalizować, co się udało, a co nie. Przeprowadziłyśmy wraz z Anitą i Eweliną małą ankietę wśród uczestników i dziś chciałam się z Wami podzielić kilkoma wnioskami, obserwacjami i planami na kolejne edycje naszego czytelniczego maratonu.

BookAThon Polska Lato 2017, maraton czytelniczy, wyzwania czytelnicze, BookAThon, Book Reviews by Anita, The Carolina's Book, Ewelina Mierzwińska

 

BookAThon Polska – Lato 2017 | Wstępne założenia i przebieg maratonu

Chciałyśmy, aby w tym sezonie maraton wrócił do akcji. Po przerwie, spowodowanej różnymi prywatnymi sprawami, która trwała już całkiem długo, postanowiłyśmy powołać maraton do życia, zdając sobie sprawę z tego, że nie uda nam się od razu doprowadzić go do ideału. Strona była skromniejsza, zrobiona w środku nocy, bo zależało nam, żeby jednak się pojawiła i zebrała wszelkie najważniejsze informacje o tej edycji BookAThonu. Ilość wyzwań i sama forma maratonu pozostały niezmienne. Tematy miały tym razem na celu aktywizację nieco starszego czytelnika, bo zauważyłyśmy, że w BookAThonie częściej udział biorą młodsi, a w końcu chodzi nam o to, żeby każdy znalazł tu coś dla siebie.

Tym razem zaprosiłyśmy do współpracy Pawła Opydo, który objął patronatem jedno z wyzwań i zaprosił do udziału w maratonie swoją społeczność. Z tym wyzwaniem – co było dla nas do przewidzenia – pojawiło się sporo kłopotów, bo nie każdy ma ochotę czytać „złe książki”, jednak poradziliście sobie fantastycznie, bo wolne interpretacje przekroczyły moje najśmielsze wyobrażenia – padały takie koncepcje, jak „zła okładka”, „zły bohater”, „złe słowo w tytule”. Super kreatywnie!

BookAThon Polska Lato 2017, maraton czytelniczy, wyzwania czytelnicze, BookAThon, Book Reviews by Anita, The Carolina's Book, Ewelina Mierzwińska

Co Wam się podobało, a co wymaga poprawy?
Ankieta dla uczestników BookAThonu

W naszej po-bookathonowej ankiecie wzięło udział ponad 100 osób z grupy BookAThon Polska na Facebooku, która jest oficjalną grupą naszego maratonu. Jeśli jeszcze Was tam nie ma – dołączcie koniecznie. :) Każdą z odpowiedzi przeanalizowałyśmy i wyciągnęłyśmy kilka wniosków, o których chciałabym teraz Wam w kilku słowach opowiedzieć.

Ocena maratonu

Przede wszystkim – mimo naszych niedociągnięć i działania w nieco mniejszym zakresie – tegoroczny BookAThon oceniacie naprawdę wysoko. Większość z Was przyznała nam 4 lub 5 gwiazdek na 5 możliwych. Niesamowicie nas to cieszy, bo zdajemy sobie sprawę, że ta edycja BookAThonu była przygotowywana trochę na ostatnią chwilę i mamy świadomość wielu kwestii, które przy kolejnej edycji należałoby poprawić. Znaczna część z Was dobrze oceniła także tematy wyzwań, choć tu trafiło się kilka głosów na nie – szczególny problem sprawiło Wam czytanie biografii i tu też jesteśmy w stanie zrozumieć, że to może być zbyt ciężka lektura na jeden dzień. To coś, co będziemy mieć na uwadze w kolejnej edycji.

Aktywność w grupie i na Instagramie

Sporo z Was brało udział w konkursach na Instagramie i udzielało się w grupie na Facebooku. W kwestii działania grupy także otrzymałyśmy sporo informacji zwrotnych – na plus oceniliście zaangażowanie czytelników i dużo postów w trakcie trwania maratonu. Pojawiło się też kilka głosów na minus, jeśli chodzi o chaos na grupie spowodowany zapowiedzią BookAThonu i pojawiającymi się w niekontrolowany sposób postami z planami czytelniczymi. Sporo z Was chciałoby, aby to uporządkować.

Czas trwania maratonu i ilość wyzwań

Część z Was odniosła się także do formuły maratonu i czasu jego trwania – nie każdy daje sobie radę z 7 wyzwaniami w 7 dni. Jest to jednak aspekt, którego nie planujemy zmieniać. BookAThon ma taką formę od początku, a jego założeniem nigdy nie było zmuszanie Was do przeczytania 7 książek. Dlatego zasady interpretacji wyzwań są dowolne i dlatego jedną z oficjalnych zasad BookAThonu jest możliwość dobierania jednej książki do kilku różnych wyzwań, abyście nie musieli swoich list czytelniczych zapełniać po brzegi i czytać po jednej książce dziennie. Wiemy, że to trudne, czasem wręcz niewykonalne i my same jesteśmy tego przykładem. Ja w tym roku też totalnie dałam ciała! :) BookAThon to przede wszystkim wspólne czytanie, wspólne spędzanie czasu z książką, dyskusje na grupie i tworzenie zaczytanej, cudownej społeczności. Oczywiście, że fajnie jest stawiać sobie wyzwania i czytać jak najwięcej, jednak warto mierzyć siły na zamiary i w przypadku BookAThonu jest to podstawa. Pamiętajcie, że to Wy decydujecie, co i w jakiej ilości chcecie przeczytać, my Wam tego nie narzucamy, dlatego czas trwania maratonu i ilość wyzwań nie ulegną zmianie.

Praca organizatorek

Kilka głosów otrzymałyśmy także my, jako organizatorki i to chyba głosy dla nas najważniejsze – daliście znać, że było nas trochę za mało widać i słychać w trakcie BookAThonu i powinnyśmy bardziej angażować się w dyskusje i bardziej podkreślić moment startu i zakończenia maratonu. Dziękujemy Wam za to, bo to ważne, żebyśmy wiedziały, co my robimy nie tak, a czego Wy byście od nas oczekiwali. Nasze mniejsze zaangażowanie nie wynikało z braku chęci, a z braku możliwości, jednak wzięłyśmy sobie Wasze uwagi do serca i zdecydowanie zareagujemy na nie w kolejnej edycji maratonu.

Wyniki ankiety posłużą nam do pracy nad kolejną edycją BookAThonu, która wedle planu powinna wystartować w grudniu. Tym razem na pewno nie będzie ona przygotowywana na ostatnią chwilę i dołożymy wszelkich starań, aby to, co było niezbyt udane tym razem, już się nie powtórzyło. Dziękujemy Wam z całego serca za tak liczny udział w BookAThonie, cieszy nas to bardzo, że chętnie dołączacie do maratonu i udzielacie się w grupie.


BookAThon Polska – Lato 2017 – moje podsumowanie 

Podsumowując moje poczynania bookathonowe – jak wspominałam powyżej, dałam ciała i nie udało mi się przeczytać wszystkich wybranych książek. W pierwszej kolejności, do wyzwania ze zwierzętami, sięgnęłam po „Paxa” i to był bardzo ciepły, przyjemny początek maratonu. Opowieść o chłopcu i jego ukochanym lisie, których rozdziela wojna i próbują na nowo odnaleźć się nawzajem w zupełnie nieznanej, niebezpiecznej rzeczywistości.

Moja wybrana książka o przyszłości, to „Pył ziemi” Rafała Cichowskiego i ta pozycja zdecydowanie zasługuje na osobną recenzję. Z jednej strony był to dość oklepany temat – zagłada naszej planety, ludzie żyjący na statku kosmicznym, wyprawa w poszukiwaniu odpowiedzi. Wbrew moim początkowym obawom, autor poprowadził tę historię tak, że nie czułam wcale, że jest to wtórny i powtarzalny schemat, wręcz przeciwnie, powieść Cichowskiego niesie za sobą sporo świeżości i bardzo mi się podobała.

Ostatnia książka, jaką czytałam (i w dodatku zostało mi jeszcze odrobinę stron do końca), to „Margo”, powieść, wobec której miałam wyjątkowo spore oczekiwania, ale niestety nie do końca się pokryły z rzeczywistością. Ta powieść potrafi bardzo zaskoczyć, bo opis na okładce w zasadzie nie ma wiele wspólnego z samą fabułą, oczekiwałam zupełnie innej historii, niż dostałam. To z jednej strony dobrze, bo faktycznie nie spodziewałam się tego, co się wydarzy, ale z drugiej strony miałam nieodparte wrażenie, że czytam nie to, co chciałam. „Margo” także chciałabym osobno zrecenzować na blogu, zatem nie będę się tu dłużej rozpisywać o jej treści.

Nie udało mi się przeczytać pozostałych książek, czyli „Krąg” i „Autobiografia Kuby Rozpruwacza”, które mam nadzieję niebawem nadrobić.


Mam wielką nadzieję, że jeśli braliście w tym roku udział w BookAThonie, to był on dla Was udany i dobrze się bawiliście. Czytałam sporo Waszych podsumowań na bookathonowej grupie i jestem z Was dumna! Jestem bardzo ciekawa, ile stron w sumie udało się nam przeczytać w tej edycji, ale aktualnie jest to niepoliczalne, bo nie posiadamy od wszystkich takich informacji. Jestem jednak pewna, że po raz kolejny padł czytelniczy rekord, bo było Was tym razem naprawdę dużo!
Dzięki za wspólną zabawę i do kolejnego BookAThonu!

Karolina

Kreatywna głowa, pełna pomysłów i inspiracji. Uzależniona od książek, sushi i waniliowej chai latte. Z wykształcenia marketingowiec, z pasji fotograf, z zamiłowania blogerka. Ma milion pomysłów na siebie i chciałaby zrealizować je wszystkie.