5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie | Szare botki Nessi

5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie | Szare botki Nessi

Mam czasem wrażenie, że w pogoni za codziennymi sprawami zupełnie zapominam o tym, co sprawia mi przyjemność. Niby pracuję na co dzień po swojemu, niby znajduję czas dla siebie, ale jednak przyłapuję się na tym, że od dawna nie robiłam nic z rzeczy, które lubię, które są takimi moimi „dopieszczaczami”. Nie muszą to być rzeczy skomplikowane, niektóre są wręcz zupełnie przyziemne, a inne niemal patetyczne, ale każda z nich poprawia mi humor, pozytywnie mnie nastraja i dodaje energii lub wręcz przeciwnie – wspaniale wycisza.

Doszłam do wniosku, że takich rzeczy, które sprawiają mi radość, które naprawdę szczerze doceniam, jest kilka i o nich właśnie chcę Ci dzisiaj opowiedzieć. Dlaczego? Bo też powinnaś wprowadzić je do swojego życia i to jak najszybciej.

5 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie

The Carolina's Book, 5 rzeczy które powinnaś zrobić dla siebie, stylizacja, Nessi, szare botki, Nessi Shoes

1. Wyjdź z domu i znajdź nowe, fajne miejsce w okolicy – praca w domu sprzyja temu, by spędzać w nim większość czasu. Niestety u mnie właśnie tak to działało przez całą zimę. Teraz, gdy zrobiło się ciepło, staram się jak najwięcej korzystać z pogody i wychodzić na spacer nawet, gdy nie mam konkretnego celu. Spacer w znajomej okolicy też może być ciekawy, bo na pewno znajdzie się miejsce, które niedawno powstało (nowa kawiarnia) lub do którego wcześniej nie udało Ci się zajrzeć. A może znasz je już, tylko coś się w nim zmieniło? Odkrywanie nowych miejsc w otoczeniu, które znam doskonale od lat, a także poznawanie historii miejsca, w którym mieszkam, to naprawdę fajny pomysł na spędzanie czasu. Taki spacer był też dla mnie dobrą okazją do zrobienia zdjęć, które możesz zobaczyć w tym wpisie, bo od bardzo, bardzo dawna nie publikowałam tu żadnej stylizacji. :)

The Carolina's Book, 5 rzeczy które powinnaś zrobić dla siebie, stylizacja, Nessi, szare botki, Nessi Shoes

2. Obejrzyj wschód słońca z kubkiem gorącej kawy w dłoniach – spokojny poranek, pobudka jeszcze przed świtem, tak, aby nacieszyć się pięknem wschodzącego słońca. To u mnie zdecydowanie nieczęsta sytuacja, bo z natury jestem śpiochem i o ile potrafię wyrobić sobie nawyk wczesnego wstawania, o tyle zazwyczaj wynika to z dość sztywnej organizacji czasu i konieczności rozpoczęcia pracy z samego rana. Mam oczywiście chwilę na wypicie kawy, ogarnięcie się, ale zwykle nie trwa to zbyt długo. Tutaj mam na myśli poranek w trybie naprawdę slow, bardzo slow. Kiedy wszyscy jeszcze smacznie śpią, kiedy jesteś tylko Ty, kawa i pierwsze promienie słońca. To bardzo wycisza, a dzień wydaje się być znacznie dłuższy.

The Carolina's Book, 5 rzeczy które powinnaś zrobić dla siebie, stylizacja, Nessi, szare botki, Nessi Shoes

3. Odśwież sobie historię, książkę lub baśń, którą uwielbiałaś w dzieciństwie – wiesz, że mam całą kolekcję książek, które pamiętam z mojego dzieciństwa? Od zawsze uwielbiałam czytać i robiłam to naprawdę często, miałam mnóstwo ulubionych baśni i powieści. Dziś chętnie do nich wracam, bo niosą ze sobą wiele fajnych wspomnień, skojarzeń i stanowią piękną pamiątkę. Moja kolekcja powiększa się co jakiś czas, gdy przypominam sobie o kolejnym tytule, który uwielbiałam jako dziecko – zdarza mi się trafiać na nie w antykwariatach i na aukcjach internetowych. Taka podróż w przeszłość może być wyjątkowo nostalgiczna, ale może też pomóc w wyborze lektur dla przyszłego potomka, jeśli akurat się go spodziewasz lub planujesz.

4. Popraw humor komuś, kogo nie znasz – teoretycznie nie jest to coś, co robisz dla siebie, ale tylko teoretycznie. Poprawianie humoru obcym ludziom ma bowiem magiczną właściwość zarażania Cię pokaźną dawką optymizmu i samozadowolenia. Wystarczy kilka miłych słów, drobny gest, żeby „zrobić komuś dzień”, poprawić nastrój, rozwiązać problem i tym samym poczuć się dobrze ze sobą. Zawsze uważałam, że czyjś uśmiech jest najlepszą terapią, gdy nie mogę zebrać się na własny. Poza tym jest coś, o czym warto pamiętać – dobro wraca!

The Carolina's Book, 5 rzeczy które powinnaś zrobić dla siebie, stylizacja, Nessi, szare botki, Nessi Shoes

5. Odpuść sobie, nagnij zasady, daj spokój – trzymanie się zasad, dotrzymywanie terminów, robienie wszystkiego „jak należy” w życiu i w biznesie to oczywiście konieczność, jeśli chcesz, żeby traktowano Cię poważnie. Ale są takie chwile, kiedy można sobie po prostu dać spokój. Jeśli masz gorszy dzień, jeśli coś Cię przytłacza, jeśli czujesz, że potrzebujesz przerwy (i wiesz przy okazji, że świat się nie zawali) – odpuść. Jasne, że są sytuacje, kiedy odpuścić nie można i nie będzie drugiej szansy, ale są też takie, gdzie pewna elastyczność nikomu krzywdy nie wyrządzi. Nie wywieraj na sobie zbędnej presji, gdy ona naprawdę jest zbędna. Naucz się, kiedy możesz powiedzieć sobie „dość” i wykorzystuj to. Poczuj to lekko grzeszne uczucie ulgi, które zapewne przyjdzie do Ciebie w takiej chwili i wrzuć na luz.

Jeśli Ty też zapominasz czasem o sobie i o takich drobnych sprawach, które sprawiają Ci frajdę – mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do wypróbowania moich propozycji. Napisz mi koniecznie, jakie rzeczy – przyziemne lub nie – Tobie sprawiają radość i pomagają Ci się zrelaksować lub motywują Cię do działania, jestem bardzo ciekawa!

Stylizacja ze zdjęć:
Bluzka  – second hand  /  Spodnie – no name  /  Botki – Nessi Shoes  /  Torebka – Mohito  /  Kapelusz – Sinsay
Post powstał we współpracy z marką Nessi.
Karolina

Kreatywna głowa, pełna pomysłów i inspiracji. Uzależniona od książek, sushi i waniliowej chai latte. Z wykształcenia marketingowiec, z pasji fotograf, z zamiłowania blogerka. Ma milion pomysłów na siebie i chciałaby zrealizować je wszystkie.

  • To jest… tak dobre! Dawno nie natrafiłam na tak głęboki, lekki i niezobowiązujący tekst za razem.

  • Martyna Krajewska

    Jaka piekna torebka! :-)

  • Taaak! Spacery po starych i nowych okolicach (i nowych rejonach starych okolic), odpuszczanie i po prostu ludzkie bycie miłym dla innych to jest to. :) Spacery uwielbiam jak jakiś szaleniec (dziś 12 km!), choć „szaleniec” to nie jest dobre słowo, bo mnie akurat wyciszają lub relaksują. Lub napędzają i relaksują, ale zawsze w tym dobrym aspekcie. :)

    Jeśli chodzi o poranki, tak… uwielbiam te leniwe i niedawno poświęciłam takim królewskim porankom cały post – lubię mieć godzinę na przyrządzenie i zjedzenie śniadania, przeglądając wtedy Internety. Może nie jest to najszybsza opcja zabrania się za bieżące sprawy, za to bardzo mnie to rozbudza i wprowadza w dobry nastrój i energię na cały dzień (no i później już nic mnie nie rozprasza).

    Za to powroty do książek z dzieciństwa to dla mnie nowość – w dzień dziecka planowałam poczytać moją odkopaną, starą książkę z baśniami Andersena (i przepięknymi, ukochanymi ilustracjami – bzowa babuleńka!), ale… po prostu wyleciało mi to z głowy. Dzięki za ten ciepły, dobry post :)

    Przemiłej niedzieli!

    • Poranki slow też uwielbiam, u mnie tak wyglądają raczej weekendy, ale czasem i w tygodniu przemycę. No ale jutro już mi się nie uda, patrząc po godzinie, o której Ci odpisuję… ;)
      Przypomnij sobie koniecznie coś z dzieciństwa – dla mnie to naprawdę fajna podróż w przeszłość, mam nawet upatrzoną kolejną książkę, którą uwielbiałam i chcę mieć ponownie na półce, bo znaczna większość niestety została przez moich rodziców sprzedana lub oddana. Zbieram od nowa! ;)
      Udanego tygodnia Aneta! :)

      • A teraz są takie cudne książki dla dzieci! Widziałaś „Mapy” wydawnictwa Dwie Siostry? <3 Gdy byłam mała marzyłam o takich albumach…! Za to teraz mam zamiar wziąć się za "Alicję…". Może nie literalnie teraz, ale to książka z dzieciństwa, której odbioru po dorosłemu jestem najbardziej ciekawa.
        Udanego tygodnia i Tobie! :)

        • Jasne, że widziałam – pierwszy raz już dawno u Styledigger, a na każdych targach książki krążę wokół niej jak ćma. :) Może sobie sprawię, choć to właśnie troszkę przeczy z moją ideą kupowania książek, które czytałam lub pamiętam z lat dzieciństwa ;)

  • Piąty punkt lubię najbardziej 😃 jestem wielką fanką odpuszczania wszystkiego co niekonieczne

  • Magda

    popraw humor komuś kogo nie znasz – to całkiem ciekawe, ja lubię sobie robić peelingi i maseczki i wtedy fajnie się czuję

  • Wszystkie 5 pkt wykonam w tym tygodniu. Ciekawe co z tego wyjdzie :-P

  • Angelika Stefanowska

    Pójść na spacer i odkrywać piękne nowe miejsca – uwielbiam <3 Bardzo lubię patrzeć na zachody słońca, mają magiczną moc!

  • Numer dwa – wschód słońca (z kubkiem KAKAO) :) to mój cel w następnym roku :) ale zachód słońca na plaży (ale nie w sezonie) jest równie idealny. Z rzeczy dla siebie lubię też o siebie zadbać, więc staram się raz w miesiącu zrobić sobie dzień SPA. Fajnie wiedzieć, że o siebie dbasz i to wraca w postaci pewności siebie i zadowolenia z własnej organizacji. Mój ulubiony rytuał to nałożenie oleju kokosowego i obserwowanie, jak moje włosy odbudowują się z każdym takim treatmentem :)

  • Women’s World

    Podnieść wzrok ponad tablet czy telefon i nacieszyć wzrok tym co jest wokół nas. Piękne zdjęcia :)

  • Podobają mi się Twoje rady. Szczególnie ostatnia :) Ja z wiekiem zauważyłam, że doceniam codzienność i proste rzeczy natomiast rzadziej przejmuję się tym co nieistotne.